Mediolan, rok 1490. Eliza trafia na dwór Ludwika Sforzy, który pachnie kadzidłem, woskiem i strachem. Zanurza się w świat pałacowych szeptów, kobiecych intryg i męskiej walki o władzę, natrafiając na spisek, który może zmienić bieg historii.
Leonardo da Vinci jest nie tylko mistrzem pędzla i wynalazcą, ale i uważnym obserwatorem, który widzi więcej, niż mówi. A jednak to Eliza - kobieta, w której współczesność pulsuje pod renesansową skórą - staje się osią tego świata.
,,Córka Leonarda da Vinci" to rasowa przygodówka z barwnym tłem historycznym, intrygą jak z najlepszego thrillera, romansem i tempem, które nie zwalnia.
Gdyby Aleksander Dumas i Agatha Christie połączyli pióra, być może napisaliby właśnie taką opowieść. O czasie, który nie zna litości. O miłości, która nie zna granic. O kobiecie, która nie zna słowa niemożliwe.
Wydawnictwo: Skarpa Warszawska
Data wydania: 2026-01-14
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN:
Liczba stron: 352
Pewien artefakt, dzięki któremu możliwe jest przemieszczanie się do innej rzeczywistości musi być bardzo dobrze strzeżony przez Elizę, bowiem ktoś na niego czyha i zamierza skraść do własnych planów. Gdyby tak się stało nienarodzone jeszcze dzieci Elizy z XXI wieku byłyby w ogromnym niebezpieczeństwie. Dzięki magicznym mocom kobieta przenosi się do XV wieku, tam ma spotkać altera swojego ojca, który tym razem wcielił się w postać sławnego artysty Leonarda da Vinci.
Przebywając na dworze Ludwika Sforzy, który niedawno objął władzę, kobieta wciela się w postać książęcej dwórki. Dzięki wiedzy swojego dziadka, który przekazał ją Elizie, potrafi ona odbierać porody. Tym razem zostaje sprowadzona do żony króla, ma pomóc przyjść na świat pierworodnemu potomkowi. Jest to ryzykowne zadanie, gdyby coś poszło nie tak, spotkałaby ją dotkliwa kara. Po bardzo trudnym rozwiązaniu rodzi się maleńki chłopczyk, niestety nie oddycha. Jednak po kilku chwilach maleństwo zaczyna kwilić, lecz płeć dziecka się nie zgadza...
Co tu się wydarzyło?
Eliza zostaje wplątana w wir niebezpiecznych wydarzeń, lecz jej dociekliwość sprawia, że ryzykując własnym życiem podejmuje się wyjaśnienia zagadkowej sprawy.
Bardzo przyjemna, piękna historia, w której możemy przenosić się w czasie, poznawać historyczne postacie, jednak przygody bohaterów są fikcją literacką. Autorka zaprasza czytelnika na dwór królewski, gdzie trwa walka o władzę, pojawiają się intrygi, dochodzi do zdarzeń, które mogą zmienić wszystko. Wraz z główną bohaterką podążamy tropem spisku, starając się odkryć wszystkie niewiadome. Fajnie wykreowane postacie i ciekawe wydarzenia, miło spędzony czas. Intrygująca, ciepła opowieść opleciona magicznymi wątkami, starożytnymi artefaktami, tajemnicami, a także uczuciami, nie sposób się nudzić. Powieść doprawiona nutką humoru, wcześniejsza część zdecydowanie bardziej potrafiła rozbawić.
Serdecznie polecam
Mediolan, 1490. Eliza tym razem trafia na dwór Ludwika Sforzy, na którym jeden niewłaściwy krok może kosztować nawet życie. Przemierzając korytarzami, słuchając szeptów dworzan natrafia na spisek, który może zmienić bieg historii...
W międzyczasie Eliza stara się znaleźć sposobność by odkryć przez Leonardem da Vinci, kim jest dla niego. Niestety nie jest to łatwe, bowiem mężczyzna nie pamięta, kim był w innym życiu.
Zakończenie pierwszego tomu Map czasu było naprawdę epickie... Wobec tego nie mogłam doczekać się kolejnej części cyklu, którego akcja dodatkowo miała zostać przeniesiona w czasy Leonarda da Vinci. Przez to byłam szczerze zaintrygowana tym jak autorka poprowadzi fabułę... Wykonanie przerosło moje oczekiwania, bowiem autorka pozwoliła by Eliza znalazła się w samym centrum intryg i spisków, które mogły zakończyć się dla niej w dramatyczny sposób. Przeniosła w czasy brutalnej walki o władzę i politycznych roszad. Tutaj każdy nieuważny krok mógł kosztować ją życie... Dziewczyna miała trudne zadanie... Musiała przeżyć i spróbować przywrócić pamięć swojemu ojcu. Oba te zadania była szalenie trudne.
Córka Leonarda da Vinci to barwna historia pełna zwrotów akcji. To lektura pełna intryg i nieoczekiwanych sojuszy. To lektura, która niesie ze sobą kilka odpowiedzi i rodzi kolejne pytania. Dodatkowo autorka postarał się by jak najdokładniej odmalować obraz czasów, w które została przeniesiona Eliza. A teraz... Teraz autorka po raz kolejny dała nam przedsmak tego, co znajdziemy w kolejnym tomie. I sądzę, że będzie interesujący...
,,Córka Leonarda da Vinci" to drugi tom ,,Map czasu" i jednocześnie bardzo płynna kontynuacja historii Elizy. Bohaterka, znana już z pierwszej części, wyrusza w podróż przez dzieje, która tym razem prowadzi ją do Mediolanu epoki renesansu. To właśnie tam spotyka Leonarda da Vinci, który ma pomóc Elizie rozwikłać tajemnicę zagadkowego naszyjnika i znaleźć drogę powrotną do XXI wieku.
Autorka bardzo sprawnie zarysowuje historyczne tło Mediolanu: dwór, jego zależności, napięcia i polityczne gry tworzą przekonującą scenerię dla wydarzeń. Choć losy bohaterów są w dużej mierze literacką fikcją, klimat epoki został oddany w sposób sugestywny i wciągający. Eliza trafia w sam środek intryg mediolańskiego dworu, nie wiedząc, komu może zaufać, a kto tylko udaje sprzymierzeńca. Każdy krok wymaga ostrożności, a odkrycie kart może okazać się niebezpieczne.
Ciekawym wątkiem jest także ,,wchodzenie" Elizy w życie codzienne - z czasem staje się ona ważną personą na dworze, co daje jej nowe możliwości, ale i naraża na kolejne zagrożenia. Relacja z Leonardem da Vinci rozwija się stopniowo i nie jest oczywista, co tylko podsyca napięcie i ciekawość czytelnika.
Na duży plus zasługuje samo wyjaśnienie mechanizmu podróży w czasie - pomysłowe, oryginalne i momentami naprawdę robiące wrażenie, ale i trudne do ogarnięcia.
Książkę czyta się bardzo dobrze, akcja rozwija się dynamicznie, a zakończenie jasno pokazuje, że to jeszcze nie finał całej historii. Zdecydowanie czekam na trzeci tom.
MAŁE MIASTECZKA WSZYSTKO MAJĄ MAŁE - POZA PAMIĘCIĄ Wandzie przeszło przez myśl, że gdyby nie zwłoki w kałuży krwi, ten dom byłby idealny. Designerska...
W SERCU CZAROWNICY NIGDY NIE WYPALI SIĘ GNIEW Jest taki gniew, który nigdy się nie wypali i uderzy w najmniej spodziewanym momencie. Nawet jeśli...
Przeczytane:2026-01-25,
Pierwszy tom cyklu „Mapy czasu”, zatytułowany „Drugie życie Elizy”, pozostawił mnie z mieszanymi uczuciami. Z jednej strony zachwycił mnie sam pomysł – odważne połączenie historii z elementami sensacyjnymi oraz bohaterka myśląca w zaskakująco współczesny sposób. Z drugiej strony odczuwałam niedosyt: historia urywała się w momencie, gdy dopiero zaczynała nabierać tempa, a potencjał świata i postaci nie został w pełni wykorzystany.
Dlatego po „Córkę Leonarda da Vinci” sięgnęłam z ciekawością, ale i ostrożnością. Liczyłam na rozwinięcie wcześniejszych obietnic – pogłębienie postaci Elizy, bardziej złożoną intrygę i pełniejsze zanurzenie w realiach epoki. Już od pierwszych stron było jednak jasne, że to kontynuacja dojrzalsza, pewniejsza siebie i odważniej operująca emocjami oraz historią.
Akcja powieści przenosi nas do Mediolanu roku 1490 – miasta potężnego, pięknego i przesiąkniętego niepokojem. Eliza trafia na dwór Ludwika Sforzy, miejsce, które autorka opisuje niemal zmysłowo: pachnące kadzidłem i woskiem, pełne półszeptów, spojrzeń znaczących więcej niż słowa oraz strachu ukrytego pod warstwą przepychu. To świat, w którym każdy gest ma znaczenie, a jedno nieostrożne zdanie może kosztować życie.
Bohaterka zanurza się w rzeczywistość pałacowych intryg, kobiecych sojuszy i rywalizacji oraz bezwzględnej męskiej walki o władzę. Przypadkiem – choć w tej powieści nic nie jest do końca przypadkowe – Eliza natrafia na spisek, którego konsekwencje mogą sięgnąć znacznie dalej niż mury mediolańskiego dworu i wpłynąć na bieg historii.
Na tym tle pojawia się Leonardo da Vinci – nie jako pomnikowy geniusz z podręczników, lecz jako człowiek z krwi i kości: uważny obserwator, mistrz niedopowiedzeń, ktoś, kto widzi więcej, niż ujawnia.
„Córka Leonarda da Vinci” to bez wątpienia rasowa powieść przygodowa, której siła tkwi w umiejętnym balansie między gatunkami. Autorka oferuje barwne, dopracowane w detalach tło historyczne, intrygę skonstruowaną niemal jak w dobrym thrillerze, subtelny wątek romantyczny, który nie dominuje fabuły oraz tempo narracji, niepozwalające ani na chwilę stracić zainteresowania.
Szczególnie doceniam sposób, w jaki prowadzona jest postać Elizy. To bohaterka aktywna i myśląca, często balansująca na granicy epok – rozdarta między tym, kim musi być, a tym, kim chciałaby się stać. Jej wewnętrzne napięcie doskonale współgra z atmosferą renesansowego Mediolanu, świata, w którym piękno i okrucieństwo idą ramię w ramię.
Dużym atutem powieści jest również język – plastyczny, momentami bardzo sensualny, a jednocześnie dynamiczny. Dialogi brzmią naturalnie, a opisy nie przytłaczają, lecz konsekwentnie budują klimat i pozwalają czytelnikowi poczuć się częścią przedstawionego świata.
Po lekturze „Córki Leonarda da Vinci” mogę z pełnym przekonaniem powiedzieć, że jest to książka, na którą czekałam po pierwszym tomie. Historia jest bardziej intensywna, dojrzalsza i odważniejsza narracyjnie. Niedosyt, który towarzyszył mi po „Drugim życiu Elizy”, tym razem ustąpił miejsca satysfakcji i autentycznemu zaangażowaniu emocjonalnemu.
Czytałam tę powieść z rosnącym napięciem, mając poczucie zanurzenia w świecie żyjącym własnym rytmem – pięknym, brutalnym i nieprzewidywalnym. Niejednokrotnie łapałam się na tym, że „jeszcze jeden rozdział” zamieniał się w kilkadziesiąt kolejnych stron. Najbardziej urzekło mnie to, jak naturalnie autorka łączy wielką historię z osobistym doświadczeniem bohaterki. Eliza nie ginie w cieniu Leonarda ani potężnych mężczyzn epoki — przeciwnie, to ona nadaje temu światu sens. Jej obecność sprawia, że renesans przestaje być muzealnym eksponatem, a staje się przestrzenią realnych emocji i trudnych wyborów.
To książka, która nie tylko wciąga fabułą, lecz także pozostawia po sobie refleksję — o roli kobiet w historii, o cenie niezależności oraz o tym, jak cienka bywa granica między geniuszem a samotnością.
Jeśli pierwszy tom był obietnicą, „Córka Leonarda da Vinci” jest jej spełnieniem. I zdecydowanie sprawia, że na kolejną część będę czekać już bez rezerwy – za to z dużą niecierpliwością.