Drugi tom cyklu Kłamcy zrobił na mnie ogromne wrażenie. Nie mogłam postąpić inaczej i musiałam sięgnąć po kolejną część. Choćby po to, by przedłużyć swoje odczucia. Czy to się udało? Odpowiedź znajdziecie poniżej.
Jak sama liczba wskazuje 2,5 to uzupełnienie cyklu Kłamca, którego podtytuł nosi nazwę Machinomachia. Mimo, iż jest to najkrótsza (jeżeli chodzi o strony) pozycja z tej serii to wcale nie odbiegająca poziomem od poprzedniego tomu. Ponownie głównym bohaterem opowiadań jest Loki, który nie byłby sobą, gdyby nic nie robił. Tym razem postanowił ochronić Tokio przed Hefajstosem, pobawić się w swata i zagrać w serialu, którego jest pomysłodawcą.
Za każdym razem kiedy czytam kolejne opowiadania, które wyszły spod pióra pana Ćwieka myślę, że już nic więcej mnie nie zdziwi Autor jednak za każdym razem zaskakuje mnie swoją wyobraźnią, umiejętnością połączenia fantastyki, mitologii z odrobiną sensacji mieszcząc to wszystko w tak krótkiej formie jaką jest opowiadanie. Mimo iż zaliczyłam lekki falstart z pierwszą częścią wszystko wskazuje na to, że w przyszłości będę tę serię polecała wszystkim dookoła, przypominając, że nie lubię krótkich form literackich i fantastyki.
,,Pierwsza sztuczka prawdziwego Kłamcy: nie możesz powstrzymać emocji, możesz ją co najwyżej przekuć w inną''.
,,Każdy kraj, każda kultura ma takie nazwiska, na których wspomnienie coś w sercach i duszach odpala się na krótko".
Na końcu książki znajduje się gra karciana o nazwie Kłamcianka towarzyska. Jeżeli ktoś zdecyduje się zatrzymać książkę przy sobie może wyciąć sobie karty i zagrać w gronie znajomych. Jest to dobra sposobność do tego, by zapoznać kogoś z tą serią, bądź przekonać niezdecydowaną osobę. Ode mnie za całokształt 7/10.
Książkę zrecenzowałam dzięki portalowi czytampierwszy.pl
Wydawnictwo: Sine Qua Non
Data wydania: 2018-11-14
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN:
Liczba stron: 272
Dodał/a opinię:
Iwona Nocoń
Loki powraca! Tym razem z misją ostateczną. Pora na ostatnią misję Lokiego. Tym razem bohater „Kłamcy” przemierza świat, który trawi Apokalipsa...
Darmowe opowiadanie ze zbioru „Chłopcy”, za który Jakub Ćwiek zdobył pierwszą nominację do Literackiej Nagrody „Śląkfa” w kategorii...