Czarne Miasto

Wydawnictwo: Lira
Data wydania: 2020-02-19
Kategoria: Literatura piękna
ISBN: 978-83-66503-07-6
Liczba stron: 320
Język oryginału: polski
Dodał/a opinię: Joanna Tekieli

Ocena: 3.91 (11 głosów)

„Czarne miasto” to książka, do której długo się przymierzałam. Wielokrotnie widziałam „polecajki” na Instagramie, a – po niezliczonych wpadkach – zrobiłam się w stosunku do nich nieufna. Aż w końcu pomyślałam – „Jeśli będzie nudna, najwyżej rzucę w połowie i już” (choć prawie nigdy tak nie robię). Kupiłam, zaczęłam czytać – i poczułam się zaintrygowana. Z pewnością jest to jedna z najbardziej oryginalnych książek, jakie przeczytałam w tym, roku. Napisana niezwykłym językiem – pełnym metafor, onirycznych wizji, symboli.

Uwagę zwraca okładka – przy dzisiejszym zamiłowaniu wydawców do kolorowych, sielankowych obrazków, tutaj mamy minimalizm, który ma tym bardziej potężny głos. Przyciąga uwagę i na pewno nie przerasta treści. Zaskoczyła mnie ta opowieść.

Czy mi się podobała? Tak, ale jedne części bardziej, inne – mniej. Najbardziej urzekły mnie te z opowieściami o dawnych wierzeniach, przywołujące obrzędy, bóstwa i postacie z mitologii słowiańskiej, a także legendy i podania ludowe. Ale świetny klimat ma również ta część, w której Autorka opisuje wprowadzanie się rodziny do dużego mieszkania – oswajanie przestrzeni, a szczególnie – przedmiotów, obrazów, pamiątek należących do kogoś innego. Podobał mi się też pomysł tuneli ukrytych pod miastem, tajemniczych korytarzy i przejść, a także to, że czytelnik nie jest do końca pewien, czy te korytarze, miejsca i rzeczy istnieją naprawdę, czy też są tylko wizją senną którejś z bohaterek.

Bardzo polubiłam siostry Bebe i ich matkę Wandę – a także tę silną więź, jaka jest pomiędzy nimi. Tragedia – śmierć sióstr Bebe ojca w kopalni – zmienia życia tych trzech kobiet. Matka popada w depresję, jej życie praktycznie się kończy. Nie ma sił, aby normalnie funkcjonować. Poruszyła mnie wizja „klubu” wdów – wspólnoty kobiet połączonych żałobą po mężach – górnikach. Śląskie kobiety to niezwykła społeczność, a szczególnym zjawiskiem jest pani Genowefa – sąsiadka Wandy. Trochę wróżka, trochę zielarka, niczym starosłowiańska wiedźma leczy, doradza, odczynia uroki… A przy tym zna takie opowieści, że można ich słuchać godzinami! No i ta jej księga…

Pełnoprawnym bohaterem książki jest tytułowe Czarne Miasto – ono żyje, czuje, ma swój charakter, tajemnice, emocje. Przeciwstawione mu jest Białe Miasto – choć i w nim można znaleźć zakątki, w których czas wydaje się zatrzymać. Na pewno warto zajrzeć do tych miast, poznać je, przejść się ich ulicami wraz z bohaterkami.

Wzruszyło mnie zakończenie – piękna wizja, wielkie brawa dla Autorki za ten subtelny pomysł.

Komu ta powieść może się spodobać? Komuś, kto lubi oniryczne opisy, senny nastrój, tajemnice, symbole i niedopowiedzenia. Jeśli szukacie linearnej, prostej opowieści z wyraźnie zarysowaną fabuła, to możecie poczuć się zagubieni. A jednak uważam, że warto sięgnąć po tę książkę i zanurzyć się w tym niezwykłym świecie. Jest taka… inna. Oryginalna.

Podsumowując: bardzo udany debiut, który zasługuje na uwagę. Będę czekać na kolejną książkę tej autorki.

Tagi: literatura piękna

POLECANA RECENZJA

Zobacz opinie o książce Czarne Miasto

Kup książkę Czarne Miasto

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Inne książki autora
Rok Zaćmienia
Marta Knopik0
Okładka ksiązki - Rok Zaćmienia

W Czarnym Mieście trwa Rok Zaćmienia. Jego mieszkańcy, wcześniej niż reszta ludzkości, muszą się zmierzyć z apokalipsą... Schyłek tysiąclecia. Wróżbici...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Księga tęsknot
Sue Monk Kidd
Księga tęsknot
Informacja zwrotna
Jakub Żulczyk
Informacja zwrotna
Co zrobić z tą chmurą smogu?
Małgorzata Ogonowska; Artur Rogoś
Co zrobić z tą chmurą smogu?
Przyjdę, gdy zaśniesz
Agnieszka Lingas-Łoniewska
Przyjdę, gdy zaśniesz
Dopaść Leona Waganta
Wiktor Hajdenrajch
Dopaść Leona Waganta
Tango
Ewa Cielesz
Tango
Szpetnicy
Maciej Kapuściński
Szpetnicy
Cień Debory
Magdalena Mosiężna
Cień Debory
Na zawsze w lodzie
Owen Beattie; John Geiger
Na zawsze w lodzie
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy