Wiele dziewczyn marzy o rycerzu na białym koniu. Bratniej duszy. Mężczyźnie, który zgadnie jej oczekiwania i uleczy wszelkie rany. Niektóre, powiązane z mocno religijnym środowiskiem, idą jeszcze dalej. Myślą, że Bóg im podsunie idealnego kandydata na męża. Te przekonania to prosty sposób na frustrację i nieszczęśliwy związek. Nie ma panów (tak samo jak i pań) bez wad. Małżeństwo nie jest plastrem na emocjonalne zranienia czy sposobem na wypełnienie wewnętrznej pustki. A znalezienie właściwego partnera nie leży w gestii Boga, tylko prowadzą do niego świadome wybory.
Pastor Mark Gungor pisze o randkowaniu, małżeństwie, seksie i miłości w sposób bardzo bezpośredni. Ubarwia swoje wywody sporą dawką poczucia humoru. Myślą przewodnią zdaje się tu być: "Kobieto, otrząśnij się! Nie możesz uzalezniać poczucia swojej wartości od tego, czy udało ci się znaleźć partnera. Nie szukaj ideałów - taki mężczyzna nie istnieje, tylko buduj świadomie relację ze zwykłym człowiekiem. A jeśli nie umiecie się dogadać, możecie się rozstać". Wiele myśli jest bardzo trafnych. Pastor bezlitośnie obnaża sposób myślenia wielu kobiet: "On po ślubie się zmieni! Przecież obiecał!". Są też jednak wypowiedzi mocno kontrowersyjne. Propozycja małżeństwa w młodym wieku, bo przecież Maryja urodziła Jezusa jako nastolatka. Fragmenty oceniające bardzo negatywnie masturbację (powrót do średniowiecza?). Przypisywanie większego ryzyka wad rozwojowych dzieciom urodzonym z in vitro. Mimo budzących sprzeciw niektórych opinii całość jednak jest ważna i potrzebna. Daje kobietom do myślenia. Choć osobiście nigdy tego nie potrzebowałam. Choć poetki są uważane za osoby z głowa w chmurach, nigdy nie marzyłam o rycerzu na białym... Pegazie.
dr Kalina Beluch
Wydawnictwo: Vocatio
Data wydania: 2018-05-30
Kategoria: Poradniki
ISBN:
Liczba stron: 136
Język oryginału: angielski
Dodał/a opinię:
truskawka2
Mark Gungor, znany z bestsellerowego i cenionego seminarium "Przez śmiech do lepszego małżeństwa" tym razem powraca jako autor bardzo sympatycznej książki...
Pomimo tytułu, ta książka nie jest rozprawą na temat korzyści płynących ze śmiechu ani też zbiorem śmiesznych opowiadań na temat małżonków. Nawiązuje ona...