Dwanaście lat temu Tru Bennett i Jake Wethers byli sąsiadami i najlepszymi przyjaciółmi. Ona była w nim zakochana, a on złamał jej serce.
Teraz po latach Tru jest dziennikarką muzyczną w gazecie "Etiquette" i jest szczęśliwa w związku z Willem. Na zlecenie szefowej musi przeprowadzić wywiad z Jakiem.
Jake jest wokalistą zespołu The Mighty Storm. Szalony rockman jest na językach mediów, gdyż prowadzi dość odważny tryb życia. Wytatuowany, niepokorny i lubiący kłopoty mężczyzna, który tak naprawdę się pogubił.
Czy Jake pamięta Tru? Czy ponowne zawarcie przyjaźni jest możliwe? Jak to się wszystko potoczy?
To moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki. Jak dotąd było nam nie po drodze a tym razem skusiłam na motyw, który wręcz uwielbiam w powieściach. Muzyka to jest to co mnie zawsze przekonuje.
Sięgając po tę książkę byłam ogromnie ciekawa historii głównych bohaterów. Tego, co się wydarzyło w przeszłości, że znaleźli się w takim a nie w innym miejscu. I w tym wątku autorka bardzo fajnie przedstawia przeszłość. Skupiła się na najważniejszych aspektach i nie rozciągała niepotrzebnie wydarzeń. Krótko i konkretnie ale na tyle ciekawie, że to kupiłam. Zresztą teraźniejszość głównych bohaterów również dość szybko mnie pochłonęła. Tym bardziej, że było bardzo nieprzewidywalnie i przewrotnie.
Non stop praktycznie czytałam czując się tak, jakbym siedziała na szpilkach. Ta historia nie jest słodka i cukrowa ( no dobra, trochę jest) a przepełniona walką i determinacją. Popełnianymi błędami i ich konsekwencjami. Dzieje się bardzo dużo ale akcja nie leci niczym zrzucony z dachu kamyk. Zmierza w swoim tempie, dostosowany do aktualnych wydarzeń. Raz jest gwałtownie, raz delikatnie, innym razem niezwykle gorąco scenami uniesień, by za moment pojawił się bezmiar cierpienia a wraz z nim łzy w moich oczach. Idealne stopniowanie napięcia. Dawkowanie emocji.
Główni bohaterowie z pozoru różnią się niczym ogień i woda. Tru to ambitna młoda kobieta z muzyczną pasją. Inteligentna, otwarta, wesoła z pazurem. Empatyczna i troskliwa. Niezwykle sympatyczna. Taka zwyczajna. Nie to co Jake, który jest znaną gwiazdą rocka. Aroganckim, ekscentrycznym i bezczelnym dupkiem, który uważa, że za pieniądze jest w stanie dostać wszystko czego chce. Powiem wam, że z początku miałam mieszane wrażenia co do niego. Na szczęście przy bliższym poznaniu zyskał z moich oczach. To wesoły, zadziorny i temperamentny człowiek, który pasją i determinacją osiągnął wręcz niemożliwe. Na jego przykładzie autorka pokazuje uroki sławy. Plusy i minusy, z czego tych ostatnich jest całkiem sporo. A Jake i im ulega, co prowadzi na wichur. Do tornad siejących spustoszenie.
Jako, iż jest to pierwszy tom serii, autorka od razu dorzuciła kilku bohaterów drugoplanowych. Zarówno członków zespołu, jak i ekipy. Nie mówiąc już o rodzinie i przyjaciółce głównej bohaterki, czy chłopaku Tru. Na szczęście każda z tych postaci ma indywidualny charakter i nie plątało mi się wszystko.
Pierwszy tom serii postawił wysoko poprzeczkę dla kolejnych części. Autorce udało się cały czas utrzymać moją uwagę i dostarczać mi takich emocji, że momentami obawiałam się o moje serce, które niczym oszalałe obijało się o moje żebra. Romantyczna, gorąca i smutna historia, która dostarczyła mi wielu wrażeń. Czytałam ją z czystą przyjemnością. Z wypiekami na twarzy. Cudowna, pokrzepiającą lektura dla fanów romansu z ostrzejszym brzmieniem w tle. Zacieram łapki w oczekiwaniu na tom drugi. Zachęcam do czytania. Warto.
Polecam.
Współpraca: Wydawnictwo NieZwykłe
Wydawnictwo: NieZwykłe
Data wydania: 2021-10-27
Kategoria: Romans
ISBN:
Liczba stron: 481
Tytuł oryginału: The Mighty Storm
Język oryginału: angielski
Dodał/a opinię:
agnieszka_rowka
Mechanik rajdowy Andressa „Andi” Amaro ma jedną złotą zasadę: nigdy nie umawia się z kierowcami. Nie zamierza jej łamać – i ma ku temu...
"Revived" jest kolejnym współczesnym romansem Samanthy Towle, autorki Revved i wielu innych bestsellerów z list "The New York Times", "Wall...