Wyszczekany, brutalny, zabawny, szargający świętości - dostałam wszystko, czego chciałam i czego się spodziewałam. Dobra zabawa, 100% Deadpoola w Deadpoolu, miło, że to kompletna historia. Wade'a w wydaniu Marilyn Monroe już nie odzobaczycie. Jak ktoś polubił tego cymbałka na ekranie, to komiks też powinien wejść jak w masło.
Wydawnictwo: Egmont
Data wydania: 2016-02-17
Kategoria: Komiksy
ISBN:
Liczba stron: 132
Dodał/a opinię:
mysilicielka
Antologia opowiadań science-fiction. Zawartość: - Tomasz Kołodziejczak: Wstęp - Marek Baraniecki: Karlgoro godzina 18:00 - Maciej Parowski: Studnia -...
Maturalne arkusze egzaminacyjne oraz klucze odpowiedzi z maja 2007 roku. Maturalne arkusze egzaminacyjne i klucze odpowiedzi z maja i stycznia 2006 oraz...