Muszę przyznać, że kilkukrotnie próbowałam czytać książki urban fantasy, ale zazwyczaj mnie zawodziły, ta skusiła mnie piękną okładką i barwionymi brzegami i pierwszy raz się nie zawiodłam.
Jeśli kochasz książki, które łączą kryminalny klimat z magią i ciekawe wykreowanymi bohaterami, to ta książka to must-read! 🖤🪞
To nie jest klasyczne fantasy, to też nie zwykły kryminał – to urban fantasy z duszą, inteligentnym twistem i wartką akcją. Autorka wplotła w nasz świat sporo magii, jednak wszystko było logicznie wyjaśnione i sensowne. Tu nie ma miejsca na nudę, a bohaterowie są zdeterminowani by osiągnąć swój cel, oraz to co lubimy najbardziej, fabuła zaskakuje w najmniej spodziewanym momencie.
✨ CO POKOCHAŁAM:
🔹 Kryminalny wątek + magia – idealne połączenie! Tropienie demona luster to coś, czego nie da się przewidzieć. 🗡️🔮
🔹 Ciotka! Totalnie kradnie każdą scenę. Jej sarkazm i błyskotliwe riposty wnoszą ogromną dawkę humoru i lekkości. No i przekręcanie nazwiska Kruchego sprawiało że rozładowywała każde napięcie 😉🧑🦳
🔹 Gryzak – Jest przesłodki, pomocny i chciałoby się takiego małego sierściucha mieć w domu ( wychodzi moje zamiłowanie do kotów)
🔹 Styl autorki – lekki, dynamiczny, z polotem. Autorka nie zanudza opisami, nie komplikuje magii, tylko świetnie ją dawkuje. ✨
🔹Pech - w życiu bym nie wpadła na to że może być tak źle, że nawet twój pech ci pomaga 😂
🔹Malownicze opisy miejsc (ale bez przesady) - miałam poczucie, że przenoszę się do mrocznego ogrodu z niezwykłym drzewem 🌳
Jest to drugi tom cyklu Szamanka od umarlaków, jednak myślę, że można go przeczytać oddzielnie, bo wszystko jest spójnie wyjaśnione.
Wydawnictwo: Uroboros
Data wydania: 2018-02-28
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN:
Liczba stron: 414
Język oryginału: polski
Tłumaczenie: brak
Dodał/a opinię:
Diana Wiszniewska
Ekipa śledcza Wydziału Opętań i Nawiedzeń wkracza do ogrodu Kusiciela, aby odkryć ostatni element układanki. Ekshumacja zwłok nieznanego mężczyzny daje...
Medium ma w życiu przerąbane. Medium, które nie chce być medium, ma przerąbane w dwójnasób. Medium bez powołania, za to z awersją...