„Demon luster” to drugi tom cyklu o Idzie Brzezińskiej, szamance od umarlaków, której życie stale balansuje na granicy tragedii. Bo Ida ma Pecha, takiego prawdziwego, z którym nawet w tym tomie może porozmawiać i przedyskutować kilka spraw. Tym razem Ida mierzy się z wyjątkowo trudnym zadaniem. Dusza Mikołaja, którą miała przeprowadzić w zaświaty, zaginęła po drugiej stronie lustra, a ona sama z powodu związania nieśmiertelną przysięgą, w każdej chwili może odejść w niebyt. Jakby tego było mało, na jej drodze staje Demon Luster, mistrz czarnej magii, istota mordercza i bezlitosna, w starciu z którą zwykły śmiertelnik nie miałby żadnych szans. A Ida, chociaż wyjątkowa, wciąż pozostaje śmiertelna.
Powieść wciąga od pierwszych stron, nie pozwalając na chwilę wytchnienia. Kolejne elementy intrygi są odkrywane stopniowo, a to doskonale buduje napięcie. Każdy wątek, nawet ten z pozoru nieistotny, okazuje się ważny dla całości. Nic tutaj nie jest przypadkowe, a każda informacja ma znaczenie. To właśnie jeden z największych atutów powieści. Kolejnym jest doskonałe połączenie elementów grozy i urban fantasy z charakterystycznym dla serii czarnym humorem. Ida, mimo przytłaczających okoliczności, nie traci swojej sarkastycznej natury, a jej cięte riposty dodają lekkości nawet najbardziej dramatycznym sytuacjom. Relacje między bohaterami są świetnie skonstruowane. Szczególnie wyjątkowa jest relacja między Idą a Kruchym (lub Chrupkim jak mawia ciocia - uwielbiam ją!), podkomisarzem Wydziału Opętań i Nawiedzeń, który skrywa więcej, niż początkowo się wydaje. Nie można też zapomnieć o Tekli, wspomnianej właśnie ekscentrycznej ciotce Idy, obdarzonej specyficznym humorem. Wątek współpracy tej trójki jest jednym z najciekawszych aspektów powieści, a ich dialogi wielokrotnie wywołują uśmiech na twarzy. Lepszej trójki do rozwiązania jakiejkolwiek sprawy nie można sobie wyobrazić. Nie, żeby działali sami, bo jest jeszcze Ruda, która w tej części bardzo zaskakuje, pojawia się też Kornelia, zwana Skittlesem, niezwykle inteligentna, której nie da się nie pokochać.
Mimo ogromu świetnego humoru, który jest w powieści obecny, nie stroni ona od mrocznych tematów. Wątki lustrzanego świata oraz samego Demona Luster wprowadzają elementy horroru i psychologicznej grozy. Opowieść pełna jest trudnych wyborów, niebezpiecznych układów i nieoczekiwanych zdrad. Ida musi zmierzyć się nie tylko z własnymi lękami, ale także z siłami, które przewyższają ją pod każdym względem. I momentami jest naprawdę niebezpiecznie i przerażająco. Autorka rozwija w tej części swoje uniwersum, dodając nowe zasady rządzące światem duchów i magii. Szczególnie ciekawy jest wątek lustrzanego świata, miejsca, w którym rzeczywistość ulega wypaczeniu, a reguły, do których przywykliśmy, przestają obowiązywać. To właśnie tam rozgrywa się kluczowa część fabuły, a napięcie zbudowane wokół tego wątku sprawia, że trudno oderwać się od lektury. Bardzo spodobało mi się też wplecenie w fabułę wątków z przeszłości bohaterów, z wyjątkowo poruszającą historią Kruchego na czele, które rzucają nowe światło na ich decyzje i relacje. Dzięki temu każdy element fabularnej układanki stopniowo składa się w całość i mamy wrażenie, że poznajemy historię, która została dokładnie przemyślana i zaplanowana. Powieść budzi całą gamę emocji, od śmiechu, przez napięcie, aż po wzruszenie. Nie brakuje w niej momentów, które zapadają w pamięć, a losy bohaterów angażują do tego stopnia, że ciężko jest przejść obok nich obojętnie.
„Demon luster” to pełna akcji, tajemnicza i nieco mroczna historia, z doskonale napisanymi postaciami i błyskotliwymi dialogami. Jeśli jeszcze nie czytaliście, serdecznie polecam 🖤
Wydawnictwo: Uroboros
Data wydania: 2018-02-28
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN:
Liczba stron: 414
Język oryginału: polski
Tłumaczenie: brak
Dodał/a opinię:
maitiri_books
Ekipa śledcza Wydziału Opętań i Nawiedzeń wkracza do ogrodu Kusiciela, aby odkryć ostatni element układanki. Ekshumacja zwłok nieznanego mężczyzny daje...
Cyberpunkowy kryminał. Świat przyszłości (rok 2037), zaawansowane technologie, androidy, cyborgi, wszechobecna kontrola obywateli. Ludzkość zaczyna stosować...