“Wszystko, co nas spotyka, jest fundamentem, na którym budujemy samych siebie. Nie byłoby cię tutaj, gdyby nie wypadek rodziców. Być może w ogóle by cię nie było, bo rozerwałaby cię jakaś mina albo dostałbyś kulkę w serce. Nie pokonałbyś demonów przeszłości, nie spotkał mnie, nie poznał Jessiki”.
Kiedy Sam zaczyna wychodzić na prostą, a jego życie zaczyna się układać wszystko zaczyna się psuć. Przeszłość wraca. Musi walczyć nie tylko o siebie, ale także o swoją rodzinę i miłość. Zrobi wszystko żeby ratować najbliższych w chwili zagrożenia.
“Dopóki nie zajdzie słońce część 2” to dalsze losy Sama, byłego żołnierza, który po wypadku rodziców opiekuje się młodszymi siostrami.W tej części główny bohater musi pogodzić się z przeszłością, żeby pójść dalej. Historia Sama pokazuje, że musimy zaakceptować przeszłość, żeby żyć dalej i móc dopuścić do siebie szczęście i miłość. Każdy z nas tak jak główny bohater, nie ważne jak bardzo jest silny, potrzebuje drugiego człowieka. Nie jest wstydem czasem poprosić o pomoc i podzielić się z kimś swoimi problemami. Czy Samowi to się uda? Czy ocali swoją rodzinę i dopuści do siebie miłość? Czy będzie miał siłę ocalić siebie?
Pierwszą częścią “Dopóki nie zajdzie słońce” byłam zachwycona, bałam się że druga będzie gorsza. Ale nie, to było jeszcze lepsze ! Nawet przydały się chusteczki, bo kilka łez popłynęło. Baaardzo wam polecam historię Sama ! Obiecuję, że się nie zawiedziecie !
instagram.com/karkareads
Wydawnictwo: NieZwykłe
Data wydania: 2019-11-20
Kategoria: Romans
ISBN:
Liczba stron: 365
Język oryginału: Polska
Dodał/a opinię:
KarkaReads
W jej sercu i umyśle powstały blizny, które nie zdołały się zabliźnić nawet na przestrzeni lat. Czy dla dziecka może być coś gorszego niż utrata rodzica...
Powiadają, że cierpienie jest miarą szczęścia. Matthew Preston po paśmie nieszczęść, z którymi przyszło mu się zmierzyć, w końcu odnalazł upragniony spokój...