Napiszę Wam kilka słów o książce Agnieszki Błażyńskiej "Dorzuć mnie do prezentu" wydawnictwa Wielka Litera (bardzo dziękuję za egzemplarz recenzyjny).
"...im więcej czynisz dobra, tym bardziej ono się rozprzestrzenia..." ❤❤❤
Najpierw wspomnę o okładce, która bardzo mnie urzekła! Ta kokarda pięknie komponuje się z tytułem 😁
Jeżeli zaś chodzi o ośrodek... znajdziemy w nim siedem krótkich historii.
W każdej życie bohaterów zostało wywrócone do góry nogami przez koronawirusa przez co nikt z nich nie myślał o kupowaniu prezentów czy spędzaniu razem świat...
Czytając te opowiadania można się zatrzymać na chwilę i pomyśleć, ponieważ żyjemy w takich czasach gdzie pewnie niektórzy będą zmuszeni do spędzenia świąt w izolacji z dala od rodziny:(
Ciężki okres nam się trafił, ale mam nadzieję, że wszyscy będziecie zdrowi i święta miną Wam bez koronawirusa!
Najbardziej urzekła mnie historia "Szary zeszyt", która prowadzona jest w formie pamiętnika. Główna bohaterka Maja ma izolacje i zapisuje wszystko co się z nią dzieje - "dzień po dniu". Podczas kwarantanny odwiedza ją miły pan policjant - oczywiście pod oknem🙈 Czy kwarantanna zbliży ich do siebie?
A druga historia pt. "Sylwester" była pisana oczami policjanta 😁 czyli poznajemy historię Mai oczami Sylwestra😁 Jakoś najbardziej mi sie one spodobały!
Myślę, że warto sięgnąć po tę książkę:)
Wydawnictwo: Wielka Litera
Data wydania: 2020-11-10
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 208
Dodał/a opinię:
Aneta Binkowska
Dalsze losy barwnej paczki przyjaciół, których poznaliście w książce "Do Wigilii się zagoi". Gorące lato już w pełni i kusi słońcem, plażą i morzem...
Dodająca otuchy historia szalonej babskiej przyjaźni i jeszcze bardziej szalonej podróży... Aśka, Sylwia i Magda znają się od czasu studiów...