Okres dzieciństwa w każdym z nas budzi sentyment, szczególnie gdy dorastało się w tak specyficznych, odmiennych od współczesnych, czasach jak PRL. Kto z Was pamięta te czasy? Gumy Donald, relaksy, skakanie w gumę i bieganie po dworze do wieczora?
Nie dziwi mnie więc nostalgia z jaką autor książki „Dzielnicy cudów” wspomina lata swojego dzieciństwa. Lata gdy dzieciaki całymi dniami biegały samopas, a rodzice pracowali, walczyli w kolejkach o jedzenie, albo nadużywali alkoholu. Czasy gdy dzieciom mądrość wpajało się pasem, a wymyślane przez nie zabawy naruszały wszelkie zasady bezpieczeństwa. Czasy, które i ja wspominam z rozrzewnieniem.
Głównymi bohaterami wszelkich zabawnych, ale i niebezpiecznych sytuacji autor uczynił swoich trzech kolegów, młodociany gang Stefana. Autor przedstawia wszystko co się wówczas działo z zabarwieniem sentymentalnym, wzmocnionym upływem czasu. Pokazał również mniej pozytywne, acz przyjmowane za normalne w tamtym czasie zachowania jak bicie dzieci, nadużywanie alkoholu, złodziejstwo.
Z przyjemnością wybrałam się w tą sentymentalną, ale i pełną humoru podróż w czasy swojego dzieciństwa, w którym wiele sytuacji pokrywało się niemal idealnie z tymi opisywanymi w książce.
W moim odczuciu niepotrzebne są, często podszyte lekceważącą nutą, odniesienia do czasów współczesnych i obecnych realiów choćby związanych z wychowaniem dzieci. Dla mnie to pewien zgrzyt w tej podróży. Kontrast jest tak duży, że mogło być trudno powstrzymać się od porównań, ale może lepiej byłoby pozostawić je czytelnikowi?
Wydawnictwo: b.d
Data wydania: 2020-12-02
Kategoria: Literatura faktu, reportaż
ISBN:
Liczba stron: 248
Tytuł oryginału: Dzielnica cudów. Nasz PRL, lata 80
Język oryginału: polski
Dodał/a opinię:
czytanienaplatan
Zbiegli w dół do leśnych dzieci, skakali po wodzie, chlapali się nią i bawili na całego. Roza pokazywała im jak się nurkuje i pływa, a kiedy klasnęła w...
9 sierpnia 2023 Trzy opowieści, bajka, baśń i legenda - każda z nich przeniesie małego czytelnika w świat fantazji i czarów. Kolorowe ilustracje pomogą...