Motyw przewodni: dojrzewanie płciowe.
Jak dla mnie dosyć męczące czytanie kolejnego tomu z serii o dziejach Cwaniaczka. Czytam bo syn polubił go i rozśmiesza mnie głupota w nich zawarta.
Mam wrażenie, że ta część jest najbardziej Amerykańska. Prysznic po zajęciach sportowych, posiadanie "służącej", zabawa "Zatrzask" czyli spędzenie dobrowolne nocy w szkolnej auli, "nauka o człowieku". Niby różnice między obyczajami Amerykanów i Polaków się zacierają, bo i u nas każda "dojrzała" mama może pójść na studia, dzieci są wychowywane liberalnie, mamy podobne marzenia i ambicje, ale jak dla mnie wypisane tu zdarzenia mogłyby wydarzyć się w Polsce na specjalnych warunkach. Nie są u nas pospolite. Jeszcze :-).
W tym zbiorze anegdot najbardziej zszokował mnie i rozbawił rysunek Tysona przy pisuarze, to co znalazł Greg we swoim łóżku od Isabell i "prykanie" za sceną. Myślę, że w motywie "z łokciem" na fotografii Autor przeskoczył sam siebie. Stopniował napięcie i świetnie dał sobie radę z utrzymaniem komizmu sytuacji.
Książka jest trochę bardziej dosadna, jest dosyć chaotyczna, ale zabawna. O Rowley'u jest w niej najmniej- chyba za nim tęsknię :-). Spośród wszystkich wykreowanych postaci przez pana Kinney'a najbardziej lubię właśnie jego.
Spodoba się dzieciakom 8+.
Informacje dodatkowe o Dziennik cwaniaczka 5 - Przykra prawda:
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Data wydania: 2011-11-23
Kategoria: Dla dzieci
ISBN:
978-83-10-11986-5
Liczba stron: 220
Dodał/a opinię:
CicheBaBum
Sprawdzam ceny dla ciebie ...