Dziewczyny, które zagineły
Super thriller. Książka opowiada o Olivi, kobiecie która przeżyła tragedie. Gdy była nastolatką, wraz z przyjaciółkami wyjechała na impreze. Młode, rozrywkowe i wesołe dziewczyny nigdy nie myślały, że ta wyprawa tak się skończy. Jechały w cztery, Oliwia prowadziła, gdy nagle nieszczęśliwy wypadek sprawiał, że wypadły z drogi. Gdy dziewczyna odzyskała świadomość, zorientowała się, że jest sama w aucie. Jej przyjaciółki zniknęły. Dwadzieścia lat puźniej, do tego samego miasta przyjerzdża Jenna Halliday, dziennikarka chcę zrobić podcast opisujący tę tragedię. Czy jej się to uda? Co zrobi gdy zacznie dostawać pogróżki?
Książkę tą przesłuchałam w audio, a była to chyba moja druga książka którą tak skończyłam. Może dlatego nie do końca udało mi się w nią wciągnąć... znaczy inaczej, wciągnęłam się bardzo, ale mam poczucie, że gdybym czytała ją zamiast słuchać, pochłonęła by mnie jeszcze bardziej. Historia jest mega dziwna i przez cały czas nie wiedziałam co sie stało... bardzo spodobał mi się pomysł na umieszczenie takiego tematu w książce. Nie chodzi mi o samo zaginięcie, bo wiadomo na takie się trafia, ale zaginięcie zaraz po wypadku? Tego nie było, no przynajmniej ja nie znałam takiej książki. Fajnie mnie wciągnęła i mega szybko płynął mi z nią czas, czytając myślę, że jeszcze bardziej bym ją polubiła.
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 2023-08-16
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 408
Tytuł oryginału: The Girls Who Disappeared
Dodał/a opinię:
Colibri
Na czas pobytu tutaj wynajęłam leśną chatkę, która na zdjęciach zamieszczonych w internecie wyglądała na ładną i współcześnie urządzoną.
SŁYSZYSZ, ŻE TWOI SĄSIEDZI PLANUJĄ ZBRODNIĘ... ALE NIKT CI NIE WIERZY. Lena pomaga swojej córce nagrać dźwięki do szkolnego projektu. Przypadkiem mikrofon...
Choć Libby Hall potrzebuje chwili wytchnienia, nigdy nie rozważała wzięcia urlopu. Aż do momentu, gdy dostaje ulotkę o z atrakcyjną propozycją zamiany...
Nie lubię go. Jest zbyt pewny siebie, arogancki w ten pozbawiony godności nieprzyjemny sposób. Odrywam wzrok od wyświetlacza i chwytam jego spojrzenie. Wpatruje się we mnie z wyraźną niechęcią, co na chwilę zbija mnie z tropu.
Więcej