Bardzo miło mi się ją czytało, choć z początku bywa raczej z tych smutnych bajek. Zaledwie kilkanaście stron, kilka linijek, a przekaz, jakby zebrany w całej księdze dobroci. Już z początku poznamy małą dziewczynkę, która dostała pewną żywą niespodziankę. Jej inne zwierzątka zaczęły jej się przyglądać z niepokojem. Określiły ją mianem Dziwa, gdyż żadne z nich nie wiedziało kim, czy też czym jest. Postanowiły bawić się tylko z sobą, całkowicie ignorowały to małe stworzonko. Dziwo bardzo chciało dostosować się do innych, lecz nie potrafiło. Nikt też nie interesował się jego zainteresowaniami. Poczuło się smutne i samotne. Bardzo chciało się zaprzyjaźnić z resztą, nawet w pewnym momencie wykonała niezwykłą akrobację, lecz wszystko poszło nie tak jak trzeba. Niespodziewany wiatr wpadł do pokoju i porwał Dziwo. Jak myślicie, czy stało się mu coś złego? Czy reszta przyjaciół dziewczynki dostała za to nauczkę? Kim było i dlaczego tamte zwierzątka nie wiedziały kim jest?
Książka naprawdę niezwykła. Ona uczy w bardzo prosty sposób tego, by każdy z nas był sobą. Pokazuje, że każdy z nas jest inny, mamy różne zainteresowania i mamy prawo do tego, by być takimi, jakimi się urodziliśmy. Jesteśmy jedyni i niepowtarzalni. Jak to same Dziwo powiedziało, każdy z nas jest dziwem i każdy ma do tego prawo. Nie wiem jak inni, ale ja poczułam się przez tą bajkę podbudowana. Dała mi nieco pewności siebie i pokazała, że wszyscy jednakowo jesteśmy ważni. Do tego zawiera wspaniałe ilustracje, które doskonale oddają emocje podczas czytania. Według mnie powinna czytana w szkole, tłumaczona dzieciom przez nauczycieli już w przedszkolu, by żadne dziecko nigdy nie poczuło się wyobcowane. Bardzo ją polecam!
Wydawnictwo: Znak
Data wydania: 2022-11-09
Kategoria: Dla dzieci
ISBN:
Liczba stron: 32
Dodał/a opinię:
Ewelina Przespolewska
Leah jest w samym środku egzystencjalnego kryzysu – kłopoty z mężczyzną, matką i pracą nie ułatwiają jej życia. Jej przyjaciółka Nathalie nie wiadomo...
Książka opowiada o najdziwniejszym tygodniu z życia dwudziestosiedmioletniego Aleksa-Li Tandema, z zamiłowania i zawodu łowcy autografów. Gdy budzi się...