Kolejny tom przygód szalonej nastolatki, Lottie Brooks.
Mam sentyment do tej serii, dzięki niej udało mi się namówić siostrę na czytanie książek (przynajmniej niektórych).
Od pierwszego tomu, jak już pokonała strach przed grubością lektury, dzielnie sięgała po każdy kolejny i mam nadzieję, że Epickie dramy również przypadną jej do gustu.
Wracając do mnie, dla mnie osobiście ta część była najsłabsza ze wszystkich tomów do tej pory.
Oczywiście mamy rysunki jak w poprzednich częściach, jest humor, są żenujące sytuację więc pod tym względem było tak jak zawsze.
Jednak brakowało mi powiewu świeżości, nie wyróżniał się ten tom niczym zaskakującym czy nowym, poza tym, że Lottie coraz więcej czasu spędzała z chłopakiem a Amber stała się jeszcze bardziej zgryźliwa niż zwykle.
Wtopy nie były już tak oryginalne i spektakularne jak dawniej, humor też jakby gdzieś się zgubił po drodze a i rzeczy, które warto by przemycić do realnego życia i kierować się takimi wartościami też nie wyciągnęłam w tym tomie.
Bo musicie wiedzieć, że w poprzednich częściach po serii katastrof można było zawsze znaleźć morał, złote zasady współistnienia z innymi ludźmi a po tej części... pustka.
Jedynie rozrywka, na pewno warta przeczytania dla młodzieży (książka od 9 roku życia) jednak nie jest już to ta sama, dająca satysfakcję treść.
Zawiodłam się nieco i mam wrażenie, że już ten tom był tworzony na siłę, jakby autorce zabrakło pomysłów.
7/10 to moja ocena więc nienajgorzej ale to nie to, czego oczekiwałam.
Wydawnictwo: Znak
Data wydania: 2024-09-11
Kategoria: Dla młodzieży
ISBN:
Liczba stron: 480
Dodał/a opinię:
Bookszonki
Czy trzeba dodawać, że co drugi dzień jest NAJGORSZYM DNIEM jej życia, a włosy nie układają się w czarujące fale? Wprawdzie mama uważa, że Lottie jest...
Świetnie. Mam pryszcza. Nazwałam go wulkanem Barbarą... Lottie Brooks wróciła do szkoły po feriach wiosennych i jest gotowa stawić czoła wszystkiemu...