POPKULTUROWY KOCIOŁEK: Po burzliwych wydarzeniach poprzednich tomów Joe Bishop i jego załoga próbują odnaleźć się w nowej bardziej „pokojowej” rzeczywistości. Wydawałoby się, że zwycięstwo nad najgroźniejszymi wrogami i zdobycie potężnej broni zapewni im długo oczekiwany spokój. Nic jednak bardziej mylnego. Płomień konfliktu ponownie się bowiem rozpala się, a Ziemianie stają w obliczu nowych wyzwań i zagrożeń.
W jedenastej odsłonie serii Expeditionary Force mamy więc do czynienia z dawką sprawdzonej treści, która cały czas zapewnia fanom dużo doskonałej rozrywki. Alanson umiejętnie buduje tu napięcie, stopniowo wprowadzając kolejne elementy fabuły, które skłaniają czytelnika do zastanawiania się, jakie jeszcze niespodzianki czekają bohaterów. W treści znajdziemy dużo momentów z zabawnymi dialogami, charakterystycznym dla serii humorem oraz odrobiną dramatyzmu i emocji.
Twórca dużą uwagę skupia tu na bohaterach, pozwalając tym samym jeszcze lepiej ich poznać. Joe Bishop, choć wciąż jest twardym żołnierzem, ukazuje coraz bardziej ludzką stronę swojej osobowości. Relacje między członkami załogi są głębokie i autentyczne, a ich wzajemne wsparcie dodaje historii ciepła i emocjonalnego ładunku....
Wydawnictwo: Drageus Publishing House
Data wydania: 2024-01-25
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN:
Liczba stron: 768
Tytuł oryginału: EXPEDITIONARY FORCE #11: BRUSHFIRE
Język oryginału: angielski
Dodał/a opinię:
PopKulturowyKoci
Elitarna załoga pirackiego okrętu znanego jako "Latający Holender" miała do wykonania prostą misję: ustalić, czy Thuranie zamierzają wysłać w kierunku...
Walczyliśmy po złej stronie wojny, której nie mogliśmy wygrać. I to były te dobre wieści. Ruharowie uderzyli w Dzień Kolumba. Niewinnie dryfowaliśmy...