Ta książka to emocjonalna, intensywna i niezwykle klimatyczna opowieść, która porusza do głębi. Wciąga już od pierwszych stron, hipnotyzując atmosferą południa Stanów: wilgotnym powietrzem, śpiewem cykad, zapachem starego drewna i ciepłem wieczorów spędzanych na werandzie. Ma w sobie coś niemal filmowego. Czyta się ją sercem.
To historia o kobiecości w wielu odcieniach. O matkach, córkach, siostrach, o kobietach silnych i kruchych zarazem. O potrzebie akceptacji, która potrafi zdominować całe życie. O cierpieniu ukrytym pod pozorami codzienności. O tym, jak przeszłość potrafi rzucać długi cień, nawet jeśli próbujemy przed nią uciec.
Powieść porusza temat samotności, żalu, rodzinnych napięć i nieoczywistej miłości. Autorka pokazuje, jak łatwo coś stracić, jak trudno odbudować zaufanie i jak ogromną siłę może mieć jedno niewypowiedziane słowo. To książka o powrotach, nie tylko fizycznych, ale też tych wewnętrznych. O konfrontacji z samym sobą i z tym, co się przemilczało przez lata.
Język tej opowieści jest liryczny, nastrojowy, pełen barw, smaków i zapachów. Każde zdanie ma swój rytm, każde słowo wydaje się wyważone i potrzebne. Autorka nie moralizuje, nie upraszcza. Pozwala czytelnikowi zanurzyć się w świecie emocji i wyciągnąć własne wnioski.
To piękna, ale trudna historia. Nie daje prostych odpowiedzi, nie kończy się bajkowo, ale zostawia z poczuciem, że coś ważnego się wydarzyło. Że warto było w nią wejść, choć czasem bolało. Wciągająca, przejmująca, prawdziwa. Jedna z tych książek, do których się wraca myślami długo po lekturze.
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Data wydania: 2025-05-28
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 378
Tytuł oryginału: Call the Canaries Home
Dodał/a opinię:
ubookmi