Książka Katarzyny Drogi „Gospoda pod bocianem”, to pierwsza książka autorki, którą miałam okazję czytać. Mimo niedociągnięć, które dostrzegłam w podczas jej lektury muszę przyznać, że zdecydowanie nie ostatnia książka tej autorki, którą przeczytałam. Historia rodziny Bogoszów, która zawiera zarówno szczęśliwe, jak i te przykre momenty ich życia. Opowiada trudne czasy wojny, etap biedy, ale także sukcesów i czasy świetności rodzinnego biznesu – Gospody pod Bocianem.
Historia rodziny, ich korzenie, początki i jakże trudne czasy, w których przyszło im żyć. Jest to obyczajowa powieść z dużą dawką romansu, gdyż każdy z członków rodziny swoje miłości przeżywał. Pierwsze zakochanie, uniesienia miłosne i zdrady jak w życiu każdego się przeplatają.
Postacie zwyczajne, bardzo realistyczne i dają się lubić już od pierwszych stron pomimo trudnych czasów w jakich się znaleźli. Niemniej jednak przeszkadzały mi nieco często zagmatwane zawiłości bohaterów, w których momentami zaczynałam się gubić. Autorka w akcji książki często zmienia wymiar czasowy, co również często myli czytelnika. Najważniejszym elementem jest okres II Wojny Światowej, w którym rozgrywa się historia. Jednak autorka przenosi nas również w inne lata XX wieku, aż do czasów współczesnych.
Książka napisana przyjemnym, dostępnym językiem, jednak brakowało mi nieco dialogów, gdyż głównie króluje w niej forma narracji.
Mnie niestety nieco rozczarowała momentami dość flegmatyczna, powolna i nudna akcja książki oraz męczyły zbyt obszerne opisy rzeczy zbędnych, niedotyczących akcji książki.
Książka ciekawa. Polecam ją szczególnie osobom, które interesują się i lubią czasy II wojny światowej w literaturze. Osobiście uważam za nieco przekoloryzowane zakończenie, niemniej jednak rodzina, którą spotkało tyle złego zasługuje na szczęśliwe zakończenie.
Wydawnictwo: Editio
Data wydania: 2018-08-22
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 328
Tytuł oryginału: Gospoda pod bocianem
Język oryginału: Polski
Dodał/a opinię:
Małgorzata Styczeń
Nigdy nie dowiedziałabym się tego wszystkiego i nie opisałabym dziwnej historii Bogoszów, gdyby nie miłość i przypadek, zjawiska naturalnie ze sobą splątane. Miłość dwojga studentów, trochę dziwna i niedzisiejsza, bo mimo dwudziestego pierwszego wieku, ery komórek i internetu, przypadkiem spotkała ich w najprawdziwszym pałacu. Moja własna miłość do podlaskiej ziemi, starych szpargałów i przeszłości, która wyskakuje z kufrów i ze strychu przypadkiem i kiedy chce. Wreszcie miłość starego człowieka do wnuczki, do wynalazków, a także do…. fotografii.
Czy warto odzyskać dom obarczony klątwą? Co podpowiada intuicja, a co rozsądek? Co wspólnego ma stary dom z miłością? I czemu historia uczuć lubi się powtarzać...
,,Nie, nie, nie! Jeszcze raz nie! Przerwijcie to, proszę, zabierzcie tego krokodyla, bo tu umrę ze śmiechu! Następna studentka proszę!" Hanka zbiegła...
Najprostsze rozwiązania przychodzą do głowy ostatnie...
Więcej