Okładka książki - I więcej nic nie pamiętam

I więcej nic nie pamiętam


Ocena: 4.5 (2 głosów)
opis
Adina Blady-Szwajger "wspomina" po kilkudziesięciu latach od zakończenia wojny czasy swojej młodości przypadające na dni wojenne. Na przełomie lat 1939 i 1940 miała ukończyć studia, jednak wybuch II wojny światowej pokrzyżował te plany. Na początku października wyruszyła na wschód i do grudnia przebywała we Lwowie, skąd następnie wróciła do Warszawy. 11 marca 1940 rozpoczęła pracę jako pediatra w szpitalu Dziecięcym Bersonów i Baumanów. Jesienią 1941 została przeniesiona do filii szpitala na Lesznie. Gdzie "pomagała"dzieciom odejść na tamtą stronę w bardziej humanitarny sposób niż ten na który były skazane. Pierwsze wielkie akcje wysiedleńcze przetrwała ukrywając się. 25 stycznia 1943 przeszła na aryjską stronę, gdzie została łączniczką Żydowskiej Organizacji Bojowej i kurierką poleconą przez Marka Edelmana. Organizowała m.in. pomoc w ucieczce z getta, dokumenty, szukała mieszkań, przenosiła broń, roznosiła pieniądze oraz zbierała informacje o obozach pracy dla Komitetu Koordynacyjnego. Pod koniec kwietnia 1943 udało jej się załatwić fałszywe dokumenty na nazwisko Irena Meremińska. Od tego czasu mieszkała z Marią Sawicką przy ulicy Dzielnej, następnie przy Miodowej 24. Latem pomieszkiwała także w Międzylesiu. Na przełomie '43 i '44 pracowała w świetlicy Rady Głównej Opiekuńczej mieszczącej się w klasztorze Salezjanów na Powiślu. Autorka wspomina ciężkie wojenne czasy w których straciła rodziców, teściów, szwagra oraz męża. Czasy w których prawie wszyscy byli głodni i bali sie o swoje zycie.

Informacje dodatkowe o I więcej nic nie pamiętam:

Wydawnictwo: Świat Książki
Data wydania: 2009 (data przybliżona)
Kategoria: Historyczne
ISBN: 978-83-247-1830-6
Liczba stron: 284
Dodał/a opinię: takahe

więcej
Zobacz opinie o książce I więcej nic nie pamiętam

Kup książkę I więcej nic nie pamiętam

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

A na pryczach leżały szkielety dzieci albo ogromne, obrzęknięte bryły. I tylko oczy żyły. A kto nie widział takich oczu, takiej twarzy zagłodzonego dziecka z czarną jamą otwartych ust, ze zmarszczoną pergaminową skórą, ten nie wie, jakie może być życie.


Więcej

I to były takie malutkie zwierzątka, patrzące ogromnymi oczami i wydające urywane dźwięki. Nawet bawić się nie umiały.


Więcej
Więcej cytatów z tej książki
REKLAMA

Zobacz także

Reklamy