"Impuls" to książka, która w trakcie jej czytania, sama w sobie wywołuje wiele skrajnych emocji, więc nie sposób przejść obok niej obojętnie. Porównałabym ją do wyładowania elektrycznego, którego dotykasz, razi Cię prądem i pozostawia w osłupieniu, odrętwieniu i szoku na długo, a skutki uboczne będziesz odczuwać jeszcze przez jakiś czas. Po tej książce nie sposób się otrząsnąć, to jest jedna z tych historii, która wbije Was w fotel, bo jest tak pokręcona i popieprzona, że nie będziecie w stanie oderwać się od niej, za nim nie skończycie jej czytać. Momentami łapałam się za głowę, bo wręcz nie dowierzałam, aby autorka mogła wymyślić tak przerażające i okrutne sceny i do tego, jeszcze w tak fenomenalny sposób wpleść je w fabułę. "Impuls" to historia dramatu i cierpienia wielu ludzi. Autorka porusza temat autyzmu, adopcji, przemocy, zaburzeń psychicznych, odrzucenia, chęć zemsty oraz bycia kochanym i akceptowanym przez swoich najbliższych.
.
Kto jeszcze nie czytał tej książki, koniecznie musi ją nadrobić, ja dzięki booktourowi zorganizowanemu przez autorkę, miałam przyjemność poznać tę wyjątkową i nieprzewidywalną historię. Niech Was tylko ta okładka nie zwiedzie, bo chociaż może wyglądać niepozornie, ale to jest szatan wśród thrillerów 🖤
Wydawnictwo: inne
Data wydania: 2022-10-25
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 340
Język oryginału: polski
Dodał/a opinię:
Klaudia Hańczuk
"Nie żyje. Wisi tu”. Te słowa słyszy dyżurny policji na długo przedświtem. Siedemdziesięcioletnia Penny Morris, którą zna niemal całe Deadwood pada...
Młode małżeństwo z Leśniska traci w pożarze swoje jedyne dziecko. Natalia Berner pogrąża się w rozpaczy, a dramatu całej sytuacji dodaje fakt, że kobieta...