Anna M. Brengos po raz kolejny udowadnia, że literatura obyczajowa może być pełna emocji, życiowych obserwacji i przewrotnego humoru. W książce Jak nie być spinką przy krawacie autorka przedstawia historię Marceliny Żurowskiej – kobiety, która przez całe życie żyła w cieniu męża, znanego adwokata. Gdy ten nagle umiera… na sali rozpraw, życie Marceliny diametralnie się zmienia. I wreszcie – zaczyna się prawdziwie.
Marcelina to bohaterka, z którą łatwo się utożsamić. To kobieta inteligentna, zdolna i wrażliwa, która przez lata spychała siebie na margines, by wspierać karierę męża i dbać o rodzinę. Brengos nie idealizuje swojej protagonistki – pokazuje jej słabości, wątpliwości, a także siłę, która długo była tłumiona. Gdy Marcelina zostaje sama, okazuje się, że musi zmierzyć się nie tylko z żałobą, ale i z zaskakującym dziedzictwem po mężu. Sprawy komplikują się, gdy na horyzoncie pojawiają się… dwie mafie.
Autorka zgrabnie łączy wątki obyczajowe z elementami kryminału i humoru. Absurdalne sytuacje – jak chociażby nieoczekiwane sojusze z miejscowym lumpem, który okazuje się jedną z najjaśniejszych postaci drugoplanowych – wprowadzają lekkość do momentami bardzo refleksyjnej opowieści. Ten kontrast nadaje książce oryginalny charakter, balansując między poważnymi tematami a komiczną tonacją.
Brengos w sposób bardzo celny komentuje rolę kobiet w rodzinie i społeczeństwie, nie stroniąc od ironii. Tytułowa „spinka przy krawacie” to metafora wielu kobiet, które przez lata żyją w cieniu mężczyzn – nie dlatego, że muszą, ale dlatego, że tak zostają ukształtowane przez otoczenie. Marcelina, choć długo była dodatkiem do wizerunku męża, powoli przechodzi przemianę – odzyskuje głos, niezależność i własną tożsamość.
Język powieści jest lekki, barwny i bardzo plastyczny. Dialogi brzmią naturalnie, a narracja pełna jest ironicznych obserwacji i celnych spostrzeżeń. Autorka nie boi się też poruszać trudniejszych tematów – żałoby, samotności, rozczarowań – ale robi to bez patosu, z dużą dozą empatii.
Jak nie być spinką przy krawacie to książka, która bawi, wzrusza i zmusza do refleksji. To opowieść o kobietach, które uczą się stawiać granice i odzyskiwać swoje życie. Ale też o tym, że czasem warto zaufać komuś zupełnie niespodziewanemu – nawet jeśli tym kimś jest lokalny bezdomny z filozoficznym zacięciem.
Zdecydowanie warto po nią sięgnąć, zwłaszcza jeśli szukasz literatury, która łączy mądrą fabułę z humorem i niebanalnymi postaciami. Anna M. Brengos po raz kolejny pokazuje, że potrafi pisać o kobietach z siłą, ciepłem i przekorą. A Marcelina? To bohaterka, którą chciałoby się mieć za sąsiadkę – z własnym kompasem moralnym, szkicownikiem pod pachą i ironicznym błyskiem w oku.
Wydawnictwo: Lucky
Data wydania: 2023-05-17
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 320
Dodał/a opinię:
Beata Zielonka
Najnowsza powieść Anny M. Brengos Ola wreszcie spotkała wymarzonego mężczyznę. Powoli oswaja się z nieznanym dotąd poczuciem bezpieczeństwa. Jednak przeszłość...
Co wiesz o swoich sąsiadach, oprócz tego, że palą papierosy na balkonie, w niedzielę jedzą kotlety, a ci z góry przelewają kwiaty...