O powieści „Jesteś moim zawsze” M. Leighton słyszałam naprawdę wiele. W mediach społecznościowych i na blogach czytelniczych była polecana jako lektura, przy której „nie da się nie płakać” — książka, która wyciska morze łez i łamie serce nawet najbardziej odpornym czytelnikom. Zachęcona licznymi, emocjonalnymi opiniami oraz obietnicą historii, która porusza do głębi, postanowiłam po nią sięgnąć z dużymi oczekiwaniami. Liczyłam na opowieść, która mnie pochłonie, wzruszy i na długo pozostanie w pamięci.
„Jesteś moim zawsze” nie jest jednak baśniowym romansem ani lekką historią miłosną. To opowieść o miłości wystawionej na najtrudniejsze próby — o cierpieniu, stracie, ale także o nadziei i chwilach prawdziwego szczęścia. Autorka prowadzi czytelnika przez emocjonalną podróż, w której tragedia przeplata się z pięknem codziennych momentów. To historia prawdziwego uczucia — takiego, które trwa mimo bólu, dostrzega drugiego człowieka w najciemniejszej nocy i staje się oparciem w chwilach rozpaczy. Miłości, z której nie chce się rezygnować, nawet gdy los zdaje się bezlitosny. To opowieść o uczuciu, o jakim marzy wielu, lecz którego doświadcza niewielu.
Muszę jednak przyznać, że mimo poruszania niezwykle trudnego tematu choroby i cierpienia, książka nie wzbudziła we mnie tak silnych emocji, jakich się spodziewałam. Choć momentami była smutna i refleksyjna, nie doprowadziła mnie do łez, co — biorąc pod uwagę jej opinię jako „wyciskacza łez” — było dla mnie sporym zaskoczeniem. Czułam, że historia została napisana w sposób poprawny, a momentami nawet piękny, ale zabrakło mi głębszego realizmu emocjonalnego. Niektóre wydarzenia wydawały się zbyt wyidealizowane lub mało prawdopodobne, co utrudniało mi pełne uwierzenie w bohaterów i ich przeżycia.
To wszystko sprawiło, że choć doceniam próbę ukazania miłości w obliczu choroby oraz emocjonalny zamysł autorki, nie mogę powiedzieć, że jestem w pełni zachwycona fabułą. „Jesteś moim zawsze” to bez wątpienia książka, która znajdzie swoich odbiorców i poruszy wrażliwych czytelników, jednak mnie osobiście pozostawiła raczej z poczuciem niedosytu niż emocjonalnego wstrząsu.
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 2017-10-11
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 420
Dodał/a opinię:
Ilona Wolińska
The scorching tale of one girl and two brothers in a love triangle…that’s not. Olivia Townsend is nothing special. She’s just a girl...
Dane James był moim sąsiadem. Silny i sumienny, stanowił dla mnie zakazany owoc. Ale zakochaliśmy się w sobie od pierwszego wejrzenia. Choć pragnęliśmy...
Łzy płyną mi strumieniami, gdy przyglądam się delikatnemu światłu robaczka, który siada nieruchomo na mojej skórze. Wydaje mi się, że w ten tajemniczy wieczór łączy mnie z nim jakaś dziwna więź. Naprawdę. To enigmatyczna, uzdrawiająca, inspirująca chwila. Drżącym głosem, zagłuszanym jedynie przez dźwięczny śmiech córki, szepczę do niewielkiego owada: Cześć kochanie. Tak bardzo tęskniłem.
Więcej