Szczerze? Tak specyficznej książki to ja jeszcze w życiu nie czytałam. Powieść inspirowana baśniami braci Grimm przede wszystkim Czerwonym Kapturkiem oraz jak sądzę Jasiem i Małgosią, w związku z czym, znajdziemy drobne podobieństwa, lecz z drugiej strony opowiedziana tu historia będzie totalnie do nich nie podobna. Co więcej, myślę, że nie przesadzę, jeżeli powiem, że jest ona absolutnie pokręcona, zawiła i... cholera jasna przez to bardzo wciągająca!
Pomieszanie grozy, thrillera, baśni i kryminału? Why not! Czytelnik w tę historię zostaje wprowadzony w spokojny sposób niczym do klasycznego kryminału. Z czasem jednak klimat zaczyna gęstnieć i robi się dużo, dużo mroczniej, bo jak byście się zachowali w sytuacji, gdyby uwięził Was psychopata przebrany za Wilka i kazał pisać brutalne opowiadania, które znajdowałyby odzwierciedlenia w realnym świecie...?
W trakcie czytania tej książki ani na sekundę nie przestajecie czuć niepokoju a także i napięcia jakie A.K. Benedict udało się stworzyć. Dodatkowo panuje tu pewien chaos spowodowany przedstawianiem całej dziejącej się akcji z różnych perspektyw, co powoduje także, iż ciężko jest się domyślić kim tak naprawdę jest morderca? 🤔
W mojej opinii będzie to doskonała lektura dla wszystkich fanów mrocznych, krwawych historii, które swoją nietuzinkowością sprawiają, że choć czasami na skórze występuje gęsia skórka i macie ochotę schować głowę pod koc, to czytacie dalej nie będąc w stanie przewidzieć dalszych ruchów bohaterów. Wg. Mnie warto sięgnąć.
Wydawnictwo: Luna
Data wydania: 2025-07-09
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 416
Tytuł oryginału: Little Red Death
Dodał/a opinię:
CzarnoCzerwoneCC