Lubicie mitologię?
Ale nie taką grecką czy rzymską... czytaliście kiedyś słowiańską?
Przyznam szczerze, że taka tematyka trafiła mi się w książce po raz pierwszy! I muszę od razu zaznaczyć, że autorka potrafi pięknie oczarować swojego czytelnika słowem!
Można naprawdę poczuć, że jesteśmy w zupełnie innym świecie/czasach podczas czytania 😍 Tematyka tak wciąga, że nawet nie wiadomo kiedy powieść się kończy🤷♀️
Na końcu książki znajdziemy słowniczek z trudniejszymi wyrazami (dobrze, że te słowa były na końcu wytłumaczone🙈) i kilka słów od autorki, gdzie pisze że akcja osadzona była w X wieku w czasach panowania Mieszka I przed przyjęciem przez Mieszka chrztu (ogólnie ten etap w historii zawsze lubiłam. Okres królów był przeze mnie lubiany😁).
Żywia - tak miała na imię główna bohaterka, która była tytułową Karczmarką.
Dziewczyna zaczyna swą ucieczkę tuż po tym jak usłyszy coś czego nie powinna...ucieka...ucieka... A za nią rusza najlepszy tropiciel w kraju... na jej drodze pojawi się kilka osób... komu z nich będzie mogła zaufać? Czy dziewczyna odnajdzie także miłość?
Nie chce Wam za dużo zdradzić. Myślę, że jest to naprawdę nietypowa książka po która warto sięgnąć jeżeli szukacie czegoś innego i niepowtarzalnego!
Katarzyna Muszyńska zrobiła kawał dobrej roboty!
Gratuluję!
A Wam polecam:)
Wydawnictwo: WasPos
Data wydania: 2021-10-14
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN:
Liczba stron: 340
Język oryginału: polski
Dodał/a opinię:
Aneta Binkowska
Caden i Emery byli cudowną parą i czekała ich wspaniała przyszłość. Lecz wszystko przepadło, gdy Caden zaginął bez śladu podczas misji w Afganistanie....
Ona na samo słowo randka czuje niechęć i ucieka gdzie pieprz rośnie. On po nieudanym małżeństwie unika poważnych relacji. Ona jest zatrudniona w rodzinnej...