Twórczość Iwony Wilmowskiej w ramach serii „Prywatne śledztwo Agaty Brok” zdążyła już przyzwyczaić czytelników do pewnego specyficznego rytmu: połączenia ciepła domowego ogniska z mroczniejszymi zagadkami z przeszłości. Czwarty tom, zatytułowany przewrotnie „Katastrofalny błąd”, to pozycja, która wywołuje skrajne emocje, udowadniając, że autorka potrafi wyjść poza schemat „bezpiecznego” kryminału, choć nie ustrzegła się przy tym potknięć, które mogą wybić z rytmu najbardziej uważnych odbiorców.
To, co w tej powieści uderza najbardziej, to jej dualizm. Z jednej strony mamy do czynienia z klasycznym cosy crime - Agata, teraz już w nowej roli życiowej, próbuje godzić prozę dnia codziennego z instynktem śledczym. Wilmowska po raz kolejny pokazuje, że ma dar do kreowania postaci, z którymi łatwo się zżyć; rodzina Agaty i jej relacja z Kermitem to fundament, dla którego wielu sięga po te książki. Autorka zgrabnie operuje lekkim językiem, doprawionym szczyptą humoru, co sprawia, że przez te dwieście stron dosłownie się „płynie”. Lektura jest błyskawiczna, idealna na jeden wieczór.
Jednak pod tą lekką warstwą kryje się tym razem znacznie cięższy ładunek emocjonalny. Konstrukcja oparta na dwóch płaszczyznach czasowych („kiedyś” i „dziś”) buduje napięcie, które w finale uderza w czytelnika z nieoczekiwaną siłą. Nie jest to już tylko radosna komedia kryminalna - zakończenie zostawia nas z poczuciem pesymizmu i melancholii, co dla jednych będzie dowodem na dojrzałość warsztatu, dla innych zaś bolesnym rozczarowaniem formą, która miała służyć czystej rozrywce.
Najmocniejszą stroną książki jest bez wątpienia tempo. Autorka unika zbędnych dłużyzn, a wątek nastoletniego Przemka i tajemniczego zniknięcia jego matki angażuje od pierwszych stron. Czuć, że warsztat pisarski Wilmowskiej ewoluuje - intryga jest bardziej przemyślana niż w poprzednich tomach, a psychologia postaci zarysowana głębiej.
Niestety, ten dynamiczny obraz psuje brak dbałości o detale, który momentami staje się rażący. Pewnym wyzwaniem dla uważnego czytelnika może być warstwa faktograficzna. W fabule pojawiają się bowiem pewne niespójności dotyczące życiorysów postaci czy tempa upływu czasu, które rzutują na realizm przedstawionych wydarzeń. Szkoda, bo te drobne luki w logice świata potrafią na chwilę wybić z rytmu tej skądinąd bardzo wciągającej opowieści. Takie nieścisłości podważają realizm świata przedstawionego i odciągają uwagę od samej zagadki. Również finałowa scena, choć emocjonalnie mocna, budzi wątpliwości pod względem logiki medycznej i sytuacyjnej - pewne opisy zdarzeń wydają się zwyczajnie „wydumane” i mało prawdopodobne, co pozostawia pewien niedosyt.
„Katastrofalny błąd” to książka kontrastów. Z jednej strony mamy do czynienia z najlepszym pod względem konstrukcji napięcia tomem serii, z drugiej - z pozycją, która cierpi na brak konsekwencji w kreowaniu faktów. Mimo to, nie sposób odmówić autorce magnetyzmu. Choć zakończenie boli i pozostawia czytelnika w nastroju dalekim od optymizmu, to właśnie ta odwaga w przełamaniu konwencji „lekkiej lektury” zasługuje na uznanie. To kryminał, który mimo swoich wad, zostaje w głowie na dłużej.
Wydawnictwo: Axis Mundi
Data wydania: 2020-07-02
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 230
Dodał/a opinię:
auraliteracka
Trzeci (ostatni) tom cyklu o Julce i polskiej Szkole Magii. Długo wyczekiwane wyjaśnienia na wyciągnięcie ręki… Jeśli myślisz, że magia zawsze...
Jak dobrze znasz swojego partnera? Czy na pewno wiesz wszystko o jego przeszłości? Czy nie obawiasz się, że pewnego dnia wyjdzie z domu i nie wróci? Wszystkie...