w dłoniach moich
cień swój niosę
tak cichy, tak pusty
w oczach twoich
to Światło drżące
zamknięte na spusty
w myślach swoich
o ciebie proszę
tyś moją nadzieją
gdy słowa ciemnieją
pusty szkic we mnie
porwane wspomnienia
myśli nieułożone jeszcze
i dusza już nie drgnie
bez brzegów marzenia
a z nadzieją te dreszcze
i o niczym już nie śnię
w te moje zatracenia
słowa nieuśpione
myśli nieskończone
podniosłam to życie
choć puste było, zachwiane
pamięcią w niepamięci
melodią straty utkane
brnęłam przez bycie
choć nikłe było, zapomniane
w sobie tak zamknięci
w kontury nieposkładane
Byłam, a jakby nie było mnie wcale. Może na chwilę tylko istniałam? Na czas określony. Bez imienia. Sama. Sama. Sama. Tak opuszczona. Korzeni pozbawiona. Bez czegokolwiek, czego mogłabym się uczepić. Zachłannie chciałam być. A byłam tylko pobieżnie. Dotkliwie chciałam żyć. A żyłam tylko zaledwie. Nieprzypisana nikomu. Bo i nikogo nie było, kto by mnie chciał mi dać. Byłam więc ja. Sierota znikąd. Bez czasu urodzenia. W ciemny kąt zagnana. Niosąca tylko nadzieję na barkach. Bo więcej nic się we mnie nie mieściło.
Który z nich mi się bardziej przydarzył? Jeden był Światłem moim, drugi jakby podporą. Bardziej być już nie mogli, choć żaden nie był na zawsze. Dali mi coś, co mogłam poczuć, a czego nie mogłam dla siebie zabrać. Miałam to na chwilę. To było przy mnie. A ja w tym byłam. Potem nam cisza została. W niej nasze wszystko było. W niej najwięcej słyszały nasze dusze. Rozmemłane przez życie.
„Kontury” kreślone są szeptem o nadziei na wszystko. O odrzuceniu i smutnej drodze przez trwanie. Ta historia otwiera się przed nami i zaprasza, by spojrzeć na nią swoją własną duszą. Tym, co najbardziej w nas intymne. Czytałam ją wspomnieniami. Wypełniałam własnymi konturami. Ona we mnie żyła, ja w niej oddychałam. Byłyśmy razem w tym drżącym opowiadaniu o niedokonanych pragnieniach. Czułam się tutaj najpiękniej, jak można się czuć. Zachwyt jest. Czytajcie. Polecam najmocniej.
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Data wydania: 2025-10-15
Kategoria: Literatura piękna
ISBN:
Liczba stron: 376
Dodał/a opinię:
Olga Majerska
Historia, która domagała się, by ją opowiedzieć. Narrator, który czekał, aż zjawisz się, by jej wysłuchać. I ona. Dziewczyna, w której wszyscy się gubili...