„Król popiołów”, to moje pierwsze spotkanie z autorem, ale jeśli on zawsze tak pisze, to ja chcę to czytać!
Słyszałam wcześniej mnóstwo zachwytów nad jego ostrym jak brzytwa piórem i trzymającymi w napięciu, brutalnie szczerymi historiami. To jednak tylko słowa, tego trzeba po prostu doświadczyć! Wszelkie rekomendacje wydają się pustymi frazesami, dopóki sami nie damy się ponieść tej surowej, mrocznej i absolutnie pochłaniającej narracji. Nie dałam rady odłożyć tej powieści i, co więcej, wcale nie chciałam, mimo że czasem uwierała, jak kamień w bucie! I zgadzam się w stu procentach, że to jeden z najmocniejszych i najbardziej wyrazistych głosów amerykańskiego kryminału. Nie ma w tym odrobiny przesady.
Historia od samego początku uderza jak pięść. Roman Carruthers to nie tylko wymuskany finansista obsługujący grube ryby. Tę maskę, zakładaną każdego dnia na użytek klientów, zdejmuje, gdy wraca w rodzinne strony i musi wejść do świata, w którym przetrwa tylko najsilniejszy. Tutaj nie obowiązują zasady z korporacyjnych sal, a jego elegancki garnitur nie robi na nikim wrażenia. Gdy ktoś zagraża jego bliskim, czas wrócić do korzeni, a wyrósł z prawdziwej biedy, desperacji i bezwzględności.
Autor serwuje nam obraz dysfunkcyjnej rodziny, w której mimo zasady „jeden za wszystkich, wszyscy za jednego” nie brak tajemnic i wzajemnych podejrzeń. Niedojrzały młodszy brat Romana, Dante, tonie w długach u lokalnych gangsterów, a twardo stąpająca po ziemi siostra, Neveah, sama dźwiga na barkach ciężar prowadzenia rodzinnego krematorium. Na ich relacjach wciąż kładzie się długim cieniem zniknięcie matki sprzed dwudziestu lat. Ojciec po wypadku pozostaje w śpiączce, a Roman bierze sobie za cel naprawienie tego, co się zepsuło.
Autor nie unika dosadnych, często makabrycznych scen. Jednak ten rozlew krwi nie jest tanim chwytem pod publiczkę. Surowość opisów idealnie oddaje bezwzględność ludzi walczących o wpływy i desperację zepchniętych na margines, pokazując bezpośrednie, tragiczne konsekwencje złych wyborów. Ta brutalność buduje niesamowitą autentyczność świata, w którym prawo silniejszego to jedyne prawo, jakie obowiązuje.
To jednak nie tylko pędząca sensacja, lecz historia o niesamowitej głębi emocjonalnej. Wybrzmiewają w niej beznadzieja małego miasteczka na przemysłowym Południu, gdzie gangi walczą o władzę, ale też bolesne, wewnętrzne rozterki bohaterów. Najbardziej przeraża stopniowa przemiana Romana, który coraz bardziej przesuwa własne granice moralności w myśl zasady „my albo oni”.
Nie chcecie kolejnego przewidywalnego kryminału czy sensacji? Zdecydujcie się na ten tytuł! Trudno szukać w nim nadziei. Możecie za to liczyć na emocjonalny nokaut i odpowiedzi, których być może wcale nie chcielibyście poznać. Autor odziera nas ze złudzeń. Wiem, że długo nie zapomnę tej lektury, zostawiła mnie z zachwytem, ale i wstrząsnęła do głębi. Bo w świecie wykreowanym przez Cosby'ego „wszystko się pali”, a my z fascynacją patrzymy w płomienie, podchodząc coraz bliżej i bliżej. Na końcu zawsze zostaje tylko popiół.
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 2026-04-08
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 408
Tytuł oryginału: King of Ashes
Dodał/a opinię:
czytanienaplatan
Beauregard ,,Bug" Montage wierzy, że udało mu się zerwać z dawnym życiem. Nie jest już bezwzględnym przestępcą i najszybszym kierowcą na wschodnim wybrzeżu...
W hrabstwie Charon w Wirginii, gdzie zbrodnia wydaje się jedynie wspomnieniem, strzelanina w szkole ujawnia serię makabrycznych morderstw, a ślady prowadzą...