Co wyróżnia „Kroniki Flotlandów. Sierota, Jędza i Mag”? Bogaty, oryginalnie wykreowany świat, w którym magia, technologia i natura przenikają się w zaskakujący sposób. Autor zabiera nas w pełną przygód podróż przez krainę Flotlandów, miejsce osobliwe, pełne tajemniczych stworzeń, fascynujących wynalazków i niejednoznacznych postaci.
Głównym bohaterem powieści jest Yr Noren, chłopiec o czterech rękach, który od urodzenia zmaga się z odrzuceniem i stygmatyzacją. Wychowany w sierocińcu prowadzonym przez bezwzględną Fiffę van der Koss, poznaje świat z pozycji osoby uznawanej za inną, pozbawioną praw i szans na samodzielność. Los sprawia jednak, że Yr zostaje wyrwany z dotychczasowego życia, najpierw przez atak wodnego potwora, później przez tajemniczą Jędzę, która zleca mu zadanie mogące odmienić jego los. Równolegle poznajemy losy jego przyjaciół, Gigiego, karła obdarzonego talentem kulinarnym i Adelli, dziewczyny o niezwykłym głosie, skrywającej mroczną tajemnicę. Każde z nich podąża własną drogą, zmieniając się i dojrzewając w konfrontacji z nową rzeczywistością. Opowieści te układają się w wielowątkową mozaikę, wzajemnie się uzupełniającą i wzmacniającą główny przekaz powieści, że inność nie oznacza słabości, a odrzucenie przez społeczeństwo nie przekreśla szansy na ważną rolę w świecie.
W tle osobistych perypetii bohaterów rozgrywa się również większy konflikt, zmiennokształtny czarodziej Hex próbuje przywrócić dominację Dziczy, dążąc do naruszenia równowagi między naturą a cywilizacją. I wreszcie mogę wspomnieć o światotwórstwie, czyli elemencie powieści, który na mnie zrobił największe wrażenie. Flotlandy to kraina pełna kontrastów, od unoszących się w powietrzu floterów żeglujących po Morzu Mgieł, przez osobliwe stworzenia takie jak eudypy czy szuwarki, po mroczne leśne knieje i zagadkowe twierdze. Autor z dużą starannością buduje nie tylko geografię tego świata, ale również jego społeczne i kulturowe zaplecze. Mamy tu intrygi, naukowców badających florę i faunę, zmarginalizowane grupy społeczne oraz organizacje działające poza prawem. Wszystko to tworzy tło dla opowieści, która mimo swojej fantastycznej formy porusza uniwersalne tematy, takie jak wykluczenie, dojrzewanie, odpowiedzialność, odkrywanie własnej tożsamości, pragnienie wolności i walka o własne miejsce.
Dobrze się tę książkę czyta. Język jest przystępny, barwny, pełen humoru i emocji. Styl autora sprawia, że nawet rozbudowane opisy nie nużą, a dynamiczna akcja przyciąga uwagę. Niekiedy pojawiają się bardziej rozbudowane fragmenty, które stanowią chwilę oddechu od przygód, jednocześnie wzbogacając świat przedstawiony o dodatkowe szczegóły. Z kolei dialogi, szczególnie te z udziałem Jędzy, wnoszą do opowieści nieco ironii i lekkości, stanowiąc przeciwwagę dla poważniejszych wątków. Mimo rozbudowanej fabuły, autorowi udało się zachować spójność i rytm opowieści, a postacie drugoplanowe, często marginalizowane w książkach, zostały przedstawione z wyraźnym charakterem i indywidualnymi motywacjami. To sprawia, że świat Flotlandów wydaje się żywy i kompletny.
„Kroniki Flotlandów. Sierota, Jędza i Mag” to historia o przekraczaniu własnych granic, odnajdywaniu siły w inności i budowaniu tożsamości w świecie, który nie zawsze jest gotów na różnorodność. Pierwszy tom serii pozostawia wiele otwartych wątków, budząc ciekawość co do dalszych losów bohaterów i losu całych Flotlandów. To lektura, po którą warto sięgnąć nie tylko dla przygody, ale też dla emocji i refleksji, które niesie ze sobą opowiedziana historia. Czekam na więcej i oczywiście polecam 💛
Wydawnictwo: Sine Qua Non
Data wydania: 2025-03-19
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN:
Liczba stron: 432
Dodał/a opinię:
maitiri_books
Mówią, że jako w świecie ludzi, tako i w świecie Bogów. Też wstają do swych zajęć i też kładą głowę do snu, gdy świat zaleje noc. Też orzą, sieją i też...
Co kryje mgła? Maciek i Radek wracają z Himalajów. Wyprawa kończy się dla Maćka amputacją nogi, co pozostawia w chłopaku trwały ślad. Maciek zmaga się...