Przeczytanie "The Great Library of Tomorrow" zajęło mi trochę czasu, bo nie jest to najcieńsza książka, poza tym chwilę trwało, zanim na dobre wciągnęłam się w tę opowieść. Było jednak warto. Bo to rewelacyjne fantasy, którego akcja rozgrywa się w niezwykłym świecie, w którym książki nie są jedynie nośnikiem wiedzy, są bramami do magicznych krain. Kluczową rolę odgrywa tutaj Wielka Biblioteka Jutra, miejsce łączące Papierowe Światy, pełne opowieści, ukrytych tajemnic i mocy płynącej z literatury. Kiedy jednak tajemniczy Człowiek Popiołów zaczyna siać spustoszenie, a Księga Mądrości, centrum całej wiedzy, milknie, Helia, Mędrczyni Nadziei, musi odnaleźć sposób na powstrzymanie zagrożenia, zanim świat pogrąży się w chaosie.
Autorka stworzyła bogaty i szczegółowy świat, w którym magia przeplata się z historiami zapisanymi na kartach ksiąg. Podróże przez portale, unikalne zasady rządzące Biblioteką i rozbudowane opisy miejsc sprawiają, że może nie jest łatwo od razu zanurzyć się w tej rzeczywistości, jednak na pewno warto. Struktura społeczności Mędrców, ich różnorodne specjalizacje i symbolika wartości, które reprezentują, tworzą unikalny klimat powieści, nawiązujący do festiwalu Tommorowland. Język powieści jest barwny i nieco poetycki, doskonale oddaje magiczny charakter świata. W pierwszej połowie powieści akcja jest nieco wolniejsza (za to fabuła jest bardziej mroczna), pozwalając na głębsze zrozumienie świata i motywacji bohaterów, później przyspiesza. Pomimo nieco rozwleczonych fragmentów, narracja jest angażująca i dostarcza wielu momentów napięcia i wzruszeń.
Powieść ma swoje plusy i minusy. Mnie najbardziej podoba się koncepcja samej Biblioteki jako centrum łączącego światy. To absolutnie niezwykła przestrzeń, w której książki kryją prawdziwe moce, a każdy tom może być bramą do nowego świata. Opisy miejsc są bogate i pozwalają łatwo wyobrazić sobie ogrom i majestat Biblioteki oraz różnorodność Papierowych Światów. Wątek magii związanej z literaturą i możliwością wpływania na rzeczywistość poprzez słowa to naprawdę ciekawy motyw, który wyróżnia tę historię na tle innych powieści fantasy. Jeśli chodzi o minusy.. Liczba postaci i wątków pobocznych momentami przytłacza i sprawia, że główna fabuła wydaje się rozmyta. Przeskoki między perspektywami oraz liczne opisy mogą sprawić, że niektóre postaci, w tym sama Helia, nie mają wystarczająco czasu, by w pełni rozwinąć swój charakter. Postać Człowieka Popiołów zapowiada się na interesującego antagonistę, lecz jego motywacje i historia pozostają niedostatecznie rozwinięte, co odbiera mu część potencjalnej siły oddziaływania na czytelnika. Jednak to akurat są problemy, które może z łatwością naprawić kolejny tom. Dlatego w moim przypadku nie miały wpływu na ogólną ocenę, bo uważam, że to angażująca lektura, która pobudza wyobraźnię i naprawdę dobrze spędza się z nią czas.
"The Great Library of Tomorrow" to opowieść, która z pewnością przypadnie do gustu fanom rozbudowanych światów i książek, które pełnią rolę nie tylko źródła wiedzy, ale też klucza do innych rzeczywistości. Jeśli cenicie sobie bogate opisy, niezwykłe miejsca i historie o walce z siłami zła, znajdziecie tu coś dla siebie. Ta powieść to hołd złożony literaturze i jej mocy kształtowania rzeczywistości, zarówno tej fikcyjnej, jak i tej, w której żyjemy na co dzień. To inteligentne, intrygujące fantasy, które bardzo polecam 🤎
Wydawnictwo: Insignis
Data wydania: 2024-11-27
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN:
Liczba stron: 450
Tytuł oryginału: The Great Library of Tomorrow
Język oryginału: Angielski
Tłumaczenie: Dawid Świonder
Dodał/a opinię:
maitiri_books