Tematyka tutaj jest typowo fantastyczna, ale podparta bardzo dobrymi motywami dobrostanu. Tutaj ktoś wie, że wykonując jakiś swój plan nie wolno się poddawać, choćby reszta ludzi była przeciwna. To upór w dążeniu do celu, takie zapewnienie nas, że coś niemożliwe do wykonania jest tylko wtedy, kiedy tak na to patrzymy. Nawet było tu podanych kilka przykładów, że tylko wiara w konkret, który ktoś chce wykonać, spowoduje, że mu to się uda. Również przebywanie wokół ludzi wspierających nasze pomysły dodaje jeszcze większej siły. Aż byłam zaskoczona, że takie wartości tutaj znalazłam:-)
Co do samej treści, to jest jakby wielowymiarowa. Mamy rozpoczęty jeden wątek, później tłumaczenie go na bazie drugiego, to znów pojawia się jakiś pomysł godny wytłumaczenia i ponownie powracamy do akcji z początku. Osoba, która pierwszy raz zagląda do pióra autora może się poczuć przytłoczona, zwłaszcza, że autor lubi w tej książce dużo rzeczy wyjaśniać, co chwilami dekoncentrowało. Mi to nie przeszkadzało, bo poznałam już wcześniejsze książki pisarza i wiem, że pomiędzy czasami zagmatwaną treścią, stara się wkładać swoją pasję i pomysł, który od początku do końca miał zaplanowany. To dlatego pojawia się wiele wyjaśnień, byśmy my wiedzieli o co tak naprawdę mu chodziło.
Główną rolę odgrywa tutaj księżycowy pył po którym można się poruszać bardzo wolno i to w odpowiednim sprzęcie. I tak jak mieliśmy tłumaczone jak bardzo spowalnia, jak bardzo potrafi pochłaniać i niszczyć to, co żyje, tak teraz sama wyprawa na księżyc została zatrzymana i to dosłownie. Ludzie, którzy przemierzali jedno miejsce dosłownie utknęli. Jak Czarna Dziura pochłania wszystko, tak księżycowy pył zamienia się w wodę w której się po prostu tonie. Jak zatem zachować zimną krew i powrócić do domu? Czy to w ogóle jest możliwe?
Właśnie w takich momentach pojawiał się ktoś, kto wątpił w powodzenie i drugi toś, kto kazał wierzyć i szukać rozwiązań zamiast biadolić. Taka zmiana nastawienia dużo dawała do treści już pomijając fakt, że czytałam to w takim przejęciu jakbym sama tam była:-) To co opisywali nie zawsze rozumiałam, gdyż używali pojęć związanych ze statkiem kosmicznym i jego elementów, czego nie potrafiłam sobie wyobrazić. Dopiero jak było opisane co te magiczne rzeczy robią powracałam jakby na pole rozumienia ich toku myślenia. Myślę, że w dużej mierze właśnie to powodowało, że inni podawali niższą ocenę dla książki. Tylko czasami to nie książka jest niezrozumiała, tylko człowiek natrafia na tekst, który nie jest mu bliski:-)
Wydawnictwo: Rebis
Data wydania: 2025-09-23
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN:
Liczba stron: 304
Tytuł oryginału: A Fall of Moondust
Dodał/a opinię:
Ewelina Przespolewska
Odyseja kosmiczna 2010 nie była dalszym ciągiem powieści Odyseja kosmiczna 2001 również ta książka nie jest zwykłą kontynuacją wątków Odysei 2010. Wszystkie...
Scenariusz Clarke'a i Kubricka do kultowego filmu Odyseja kosmiczna 2001 nominowano do Oscara. Na sawannach Afryki u zarania ludzkości pojawia się tajemniczy...