Maciej Siembieda w czwartym tomie o Jakubie Kani „Kukły” zabiera czytelnika w niezwykłą podróż. Niesamowitą podróż w której tracimy orientację zastanawiając się czy to fikcja literacka czy też może autor drwi z mojej niewiedzy. Znając twórczość autora wiedziałem, że wykorzystuje fakty historyczne, zdarzenia czy ciekawostki w swoich powieściach przeplatając autorską fikcją. Kukła kojarzy mi się raczej z wojskowymi służbami specjalnymi byłego ZSRR i też tak myślałem, że teraz Kania będzie się uganiał a raczej uciekał przed specznazem. Jest oczywiście totalitaryzm, ten nazistowski. Trochę czytałem na temat nazistowskiego okultyzmu, jakiego to świra miał na tym punkcie Heinrich Himmler. Ba, w latach 60 ubiegłego wieku z nastaniem mody na okultyzm zaczęto się zastanawiać czy wręcz udowadniać fakty kontaktów nazistów z siłami nadprzyrodzonymi. Ukazały się publikacje, raczej mało merytoryczne i kilka filmów, czy to dokumentalnych czy kinowych traktujących wspomniany nurt kulturowy. To tak na marginesie. Pan Maciej Siembieda bardzo subtelnie nawiązuje do nazistowskiego okultyzmu, nie na „chama”, nie robiąc z tego sensacji. Po mistrzowsku prowadzi czytelnika po dwóch planach czasowych, nie gubiłem się. Swoim zwyczajem jak zawsze nie odwala „fuszery” i z drobiazgami odtwarza miniony czas. Fikcja literacka ale jakże wiarygodna, gdyby autor po zakończeniu powieści nie zabrał głosu to bym uwierzył i głosił, że … ale to już sami musicie przeczytać.
Wydawnictwo: Agora
Data wydania: 2021-04-14
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 400
Język oryginału: polski
Dodał/a opinię:
Andrzej Trojanowski
9 grudnia 2012 roku dochodzi do zamachu na obraz Matki Boskiej Częstochowskiej. Gdyby nie pancerna szyba zainstalowana tuż przed atakiem, największa...
Jakub Kania, były prokurator IPN, otrzymuje od Instytutu Pamięci Jad Waszem w Jerozolimie zlecenie odnalezienia miejsca pochówku holenderskich Żydów zamordowanych...