Biała suknia, welon, narzeczony stojący przed ołtarzem, zaproszeni goście. Weronika za moment zostanie żoną Marcela, mężczyzny, z którym spędzi resztę swojego życia.
Jednak, wiadomość od byłego chłopaka jaką otrzymała dzień przed swoim ślubem zmienia wszystko. Głośne NIE z jej ust odbiło się echem po kościelnych murach.
Po tym wszystkim musi złapać oddech, zmienić otoczenie.
Przyjmuje propozycję babci i zatrzymuje się u niej na jakiś czas. Przyjazd do Lubomierza. niesie ze sobą wiele radosnych jak i bolesnych wspomnień, w których pojawia się ON. Kochała mając nadzieję, że to uczucie będzie wieczne. Milczał, a teraz postanowił zburzyć jej spokój.
Po latach dochodzi do spotkania…
“Lato o smaku miłości” to przykład typowej literatury kobiecej. Książkę czyta się bardzo szybko ze względu na jej lekkość, prostotę i dostępny język, ale jednocześnie przewidywalność z jaką mamy do czynienia sprawia, że ulatuje ona z pamięci zaraz po skończonej lekturze.
Zamysł autorka miała dobry, ale gdyby tak lekko to wszystko dopracować, dodać jakiś element zaskoczenia, lub ciekawy zwrot akcji wyszłoby z tego coś naprawdę fajnego, a tak momentami robiło się nudno.
Ta historia miała zapewnić relaks i przyjemność, jednak z każdą kolejną stroną zaczynała mnie drażniła. Na uwadze mam tutaj poczynania głównej bohaterki.
Każda z nas pragnie miłości, tej pięknej, do grobowej deski. Weronika też tak chciała. Jest młodą, urodziwą kobietą, więc w czym problem? Otóż w jej przypadku sytuacja wygląda trochę inaczej, ze względu na niedosłuch. Kto by chciał związać się z głuchą? Desperacki krok to najgorsze wyjście z sytuacji. W moim odczuciu Weronika zdecydowała się na coś takiego gubiąc się w relacji z byłym chłopakiem. Została zraniona, porzucona, a teraz po kilku latach ON postanowił do niej napisać, a ona co robi? Leci do niego jak nastolatka, która po raz pierwszy poczuła motyle w brzuchu, zostawiając za sobą całe dotychczasowe życie.
Może ślub z Marcelem nie był dobrym pomysłem, jednak nie robi się czegoś takiego tuż przed wypowiedzeniem słów przysięgi. Przecież moglo normalnie porozmawiać jak dorośli ludzie. Weronika nie miała wcześniej żadnych wątpliwości? Dopiero otrzymana wiadomość otworzyła jej oczy? Było to według mnie dziwne, i takie mało dojrzałe.
Naiwność głównej bohaterki aż razi w oczy. Uwierzy w każde słowo, w każdą opowiedzianą bajeczkę. Przecież od razu można było zauważyć w zachowaniu jej byłego chłopaka, że coś jest nie tak. Kłamie, wymyśla, kręci. Ja wiem, że miłość bywa ślepa, ale bez przesady.
Czasami potrafi też otumanić i nie dostrzegamy tego, że jest ktoś obok nas. Ktoś, komu zależy i szczerze kocha - nie zdradzę o kogo chodzi.
Wiktoria to nie jedyna kobieca postać. Poznajemy również jej mamę oraz najukochańszą babcię, i właśnie na jej temat chciałabym troszkę więcej wam napisać. Pani Regina jest przykładem babci idealnej. Jej dom wypełniony jest ciepłem, troską, oraz spokojem ducha . Przytuli, pocieszy, poczęstuje dobrym słowem, i nie tylko. Ale bym zjadła jej pierogów oraz innych kulinarnych wspaniałości.
To ona w dużej mierze wychowywała swoją wnuczkę, gdy jej matka podróżowała i wychodziła po raz kolejny za mąż.
Razem z Panem Piotrem stworzyli uroczą parę seniorów, dla których miłość nie ma metryki.
Edyta Świętek w swojej powieści przedstawia czytelnikom obraz miłości w kilku odsłonach. Tej pięknej, ukrytej i nieśmiałej, jak również bolesnej, okraszonej łzami, niosącej ból. Pojawia się też wątek zdrady. Takie już jest nasze życie, nie zawsze smakuje jak malinowa mamba i niesie radość.
Lubomierz, małe miasteczko, które było głównym miejscem akcji posiada w sobie wyjątkowy klimat. Za oknem mamy zimę, a ja razem z Weroniką leżałam sobie na kocu, spacerowałam leśnymi ścieżkami, podziwiałam sielskie krajobrazy.
Jak widzicie książka ma swoje wady i zalety. Jest to typowe “czytadełko” na jeden wieczór, góra dwa. Jeśli lubicie historie o poszukiwaniu własnego “Ja”, to możecie śmiało po nią sięgnąć. Nie jest to ambitne dzieło z górnej półki, ale na potężne słowa krytyki też nie zasługuje.
Wydawnictwo: WAM
Data wydania: 2024-05-08
Kategoria: Literatura piękna
ISBN:
Liczba stron: 336
Dodał/a opinię:
Karolajna85
Rodzina Szymczaków powraca w powieści będącej kontynuacją równie udaną, co pierwszy tom ich przygód. Edyta Świętek sprostała oczekiwaniom...
Przyjaźń, miłość, pilnie strzeżone tajemnice i krzywdy, za które trzeba zapłacić W pozornie spokojnym uzdrowisku krzyżują się losy kuracjuszy, przyjezdnych...