Latte z walerianą

Wydawnictwo: Białe Pióro
Data wydania: 2018-12-21
Kategoria: Literatura piękna
ISBN: 978-83-66004-28-3
Liczba stron: 154
Język oryginału: polski
Dodał/a opinię: chico6401

Ocena: 4.6 (5 głosów)

BALSAM DLA DUSZY

Każdemu z nas zdarza się mieć serdecznie dość swojego życia zawodowego. Zewsząd kłody pod nogi, zawistne jednostki i brak zrozumienia potrafią przytłoczyć każdego. Jak wygląda ten problem z perspektywy nauczycieli? Możecie być zaskoczeni dzięki lekturze, którą dziś Diabeł przedstawi. „Latte z walerianą” Wandy Szymanowskiej premierę swą miało w drugiej połowie 2018 roku. Powieść wydało Wydawnictwo Literackie Białe Pióro.

Anna to młoda nauczycielka historii. Powoli popada w depresję. Oblewa ją zimny pot za każdym razem, gdy nadchodzi poniedziałek. Praca w szkole nawet najodporniejszej jednostce może dać się we znaki. Co dopiero, gdy miejsce pracy przypomina gniazdo żmij. Ciało pedagogiczne, jak każde zresztą ciało, miewa szwankujące narządy. Znajdziemy tu specyficzne układy, które zapewne niektórzy z nas znają z własnych miejsc pracy. Mamy więc takich, którym wolno więcej. Niewielkim nakładem sił lub prawie żadnym zajęli miejsca uprzywilejowane w tym złożonym szeregu. Są również tacy, którzy pokorą i milczeniem wypracowują swój mały los. Kilka jednostek niepokornych i grupa trzymająca władzę. A nad tym wszystkim stoi on – dyrektor, który jest tak groźny jak jego imię - Hieronim. Skromnej Annie nie łatwo jest funkcjonować w tak zepsutym układzie. Na szczęście, spokoju jej duszy strzeże nieodzowna przyjaciółka Ula, która pocieszy, zmobilizuje, a gdy zajdzie potrzeba wspomoże walerianą. Anna wypracowała własny rytuał zwalczający stres. Kilka kropel waleriany dodanej do filiżanki latte, no może być i pół butelki. Przerażający szef to jedno. Na brzemię , które na swych barkach dźwiga młoda nauczycielka składają się jeszcze: leniwi uczniowie, których zasadniczo nie interesuje nic poza portalami społecznościowymi i ich rodzice, którzy swe kompleksy przerzucili na latorośle i którzy grono pedagogów traktują jak największe zło. Czy funkcjonując w ciągłym stresie, każdego dnia walcząc o normalność i próbując po prostu dobrze wykonywać swoją pracę da się nie oszaleć?

Pod płaszczykiem prostej historii Wanda Szymanowska obnaża bardzo dramatyczne i wstrząsające problemy. Kiedy zagłębiamy się w tę opowieść czasem wydawać się może, że to aż niemożliwe, by istnieli tak zachowujący się ludzie. By było w nich tyle egoizmu, pychy i zawiści. A jednak to wszystko dzieje się naprawdę. Wrażliwa Anna na co dzień boryka się z mamusiami, które w swych niekoniecznie bystrych pociechach widzą geniuszy, z dyrektorem, który w walce o stołek jest w stanie zużyć tony wazeliny i innymi nauczycielkami, które boją się zanegować istniejący układ. Wanda Szymanowska to bardzo wnikliwą obserwatorką rzeczywistości. Kreśli świetne, zabawne zdania. Niesie nas przez tę powieść bardzo lekko, choć ukazane problemy bynajmniej do lekkich nie należą. Trafne spostrzeżenia i celne uwagi sprawiają, że nie sposób nie polubić jej stylu. Jest mądry, trochę prześmiewczy i ironiczny. Bardzo dobrze się tę książkę czyta. Wykreowana na lekką opowiastkę skłania do wielu przemyśleń. Autorka poddaje bardzo gruntownej analizie związki społeczne i zawodowe. Ukazane w „Latte z walerianą” układy i układziki przenieść można na wiele innych środowisk. Ciągle funkcjonują gdzieś w naszej rzeczywistości. Ci możni i ci maluczcy. Ci , którzy walczą i tacy, którzy dawno złożyli broń. Być może wielu czytelnikom lektura tej książki pozwoli zastanowić się, którym trybikiem tej machiny są. A takim, którzy szczęśliwie, nigdy w takich relacjach nie istnieli obnaży mechanizm toksycznego miejsca pracy. 

Jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością Wandy Szymanowskiej, ale na pewno nie będzie ono ostatnim. To, co najbardziej urzekło mnie w jej książce, to właśnie język jakim się posługuje. Inteligentne metafory, doskonały humor i świetne zdystansowanie. Bardzo przyjemna narracja, która sprawia, że tę powieść po prostu się pochłania. Zdarzy nam się i roześmiać w głos i przerazić ogromem głupoty, która jest wokół nas. Postać Anny wykreowana w sposób prosty i niewymuszony. Ot, taka dziewczyna z sąsiedztwa, którą polubimy i odnajdziemy w niej wiele własnych cech. Młoda, inteligentna kobieta z pasją, która nie potrafi się poddać i przyjąć narzucaną jej przez system rolę. Trochę niepewna, trochę naiwna. Sympatyczna osoba, która stara się po prostu pozostać sobą . Otoczona przez harpie i szefa, którego inaczej niż tyranem określić się nie da, Anna podejmuje swoją własną walkę. Jeśli jesteście ciekawi jak jej się powiedzie i czy zdoła powrócić do picia latte bez waleriany to koniecznie po tę książkę sięgnijcie. Napisana bardzo przyjemnym, lekkim stylem historia, która wielu może wydać się wstrząsająca. Niezwykle udana powieść obyczajowa pisarki, która odznacza się perfekcyjną znajomością ludzkiej psychiki. Polecam gorąco do kawy i nie tylko. Diabeł wpisuje pani Wandzie do dzienniczka 5 , a Was zachęca do przeczytania tej powieści

Tagi: Humor kobieta szkoła nauczyciel groteska przyjaciółka

Kup książkę Latte z walerianą

Sprawdzam ceny dla ciebie ...

Zobacz także

Zobacz opinie o książce Latte z walerianą