Okładka książki - Lekarka z tundry. Opowieść z krańców Norwegii

Lekarka z tundry. Opowieść z krańców Norwegii


Ocena: 5 (3 głosów)
opis

„Lekarka z tundry” to jedna z tych książek, które przyciągają wzrok już samą okładką. Nie mogłam przejść obok niej obojętnie. Przyznaję, że spodziewałam się opowieści pełnej faktów, wspomnień i autentycznych doświadczeń autorki. Tymczasem trafiłam na coś zupełnie innego – przyjemną historię, która pozytywnie mnie zaskoczyła.

 

Główna bohaterka, młoda lekarka z Oslo, podejmuje odważny krok: porzuca wielkomiejską rutynę i wyjeżdża na rok do niewielkiej miejscowości na dalekiej północy Norwegii. Ma to być jedynie zawodowa przygoda, egzotyczna przerwa w życiu pełnym obowiązków i dyżurów. Szybko jednak okazuje się, że ta podróż staje się dla niej czymś znacznie głębszym – duchowym doświadczeniem, które zmienia jej spojrzenie na medycynę, ludzi i samą siebie.

 

„Lekarka z tundry” to książka, która zabrała mnie tam, gdzie kończą się drogi – w sam środek bezkresnej, surowej tundry. To opowieść o ludziach, naturze i codzienności w miejscu, które dla większości z nas jest jedynie odległą plamką na mapie. A jednak podczas lektury to miejsce staje się zaskakująco bliskie, jakby znajome.

Ingvild Holtan-Hartwig, norweska lekarka i autorka, stworzyła historię, w której w wyjątkowo lekki sposób połączyła literaturę obyczajową, podróżniczą i autobiograficzną. W efekcie powstała opowieść ciepła, mądra i pełna humoru – idealna do czytania wieczorem pod kocem, z kubkiem herbaty w dłoni.

Autorka w piękny sposób oddaje klimat północnej Norwegii. Kiedy opisuje tundrę, niekończące się noce, lodowate wiatry i tańczącą na niebie zorzę polarną, naprawdę można poczuć chłód na skórze i ciszę, która aż dzwoni w uszach. A jednocześnie w tej książce nie brakuje ciepła i uśmiechu – codzienne sytuacje, językowe gafy, zabawne spotkania z pacjentami… to wszystko sprawia, że czujemy się jak goście w małej, pełnej życia społeczności.

Najbardziej poruszyło mnie jednak to, jak mocno w centrum tej historii stoi człowiek. Holtan-Hartwig z ogromną empatią pisze o mieszkańcach północy – prostych, ale niesamowicie mądrych ludziach, którzy uczą bohaterkę cierpliwości, pokory i uważności. Z każdą rozmową, z każdą wizytą domową coraz bardziej widać, że medycyna to nie tylko wiedza o ciele, lecz także sztuka słuchania i rozumienia ludzkich historii. Czasem warto po prostu się zatrzymać, wsłuchać w ciszę i docenić to, co mamy tu i teraz.

Styl Holtan-Hartwig jest prosty, ale pięknie wyważony, dzięki czemu „Lekarka z tundry” to lektura, która odpręża, wzrusza i naprawdę zostaje w sercu. Idealna na długie jesienne wieczory, kiedy potrzebujemy historii, które przynoszą spokój.

„Lekarka z tundry” to książka, która mnie absolutnie oczarowała. Nie jest długa, czyta się ją lekko, niemal jednym tchem, a jednak pozostaje w sercu – przynosi spokój, czułość i refleksję. Z jednej strony jest zabawna i pełna ciepła, z drugiej – mądra i poruszająca, skłaniająca do refleksji nad własnym życiem: nad tym, gdzie się znajdujemy i czego tak naprawdę szukamy. Po lekturze trudno oprzeć się marzeniu, by choć na chwilę rzucić wszystko i pojechać tam, gdzie kończy się mapa – do miejsca, w którym cisza mówi więcej niż słowa, a człowiek może naprawdę usłyszeć samego siebie.

Informacje dodatkowe o Lekarka z tundry. Opowieść z krańców Norwegii:

Wydawnictwo: b.d
Data wydania: 2025-10-15
Kategoria: Biografie, wspomnienia, listy
ISBN: 9788368228397
Liczba stron: 272
Tytuł oryginału: Legen p vidda. Et r i Karasjok
Dodał/a opinię: Ilona Wolińska

Tagi: Biografie i literatura faktu

więcej
Zobacz opinie o książce Lekarka z tundry. Opowieść z krańców Norwegii

Kup książkę Lekarka z tundry. Opowieść z krańców Norwegii

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Reklamy