*współpraca reklamowa*
Z tym duetem polubiłam się już od pierwszych stron pierwszej części, więc z ogromną przyjemnością sięgnęłam po kolejny. Znowu przepadłam, a przygoda mająca na celu wyjaśnienie skąd się biorą dzieci i gdzie są zanim się urodzą, była fantastyczna, inspirująca i po prostu piękna. Książka dla dzieci w przedziale wiekowym 4-10 lat.
Sześcioletnia Lulu poznaje świat w towarzystwie swojego kota Drapka. Pewnego dnia zaczyna dostrzegać, że w jej domu coś się zmienia. Mama inaczej się zachowuje, jedne rzeczy znikają, inne się pojawiają, zaczyna się przemeblowanie, a Lulu choć początkowo pełna euforii, zaczyna dostrzegać też mniej pozytywne skutki tych zmian.
Lulu ma już sześć lat i staje przed jedną z największych zmian w jej życiu, zostanie starszą siostrą. Wielu z nas przerabiało ten scenariusz, czy to jako dziecko, czy rodzic. Dwie strony medalu, które z jednej strony się cieszą, ale mają i swoje obawy. Tutaj jednak fabuła bardziej skupia się na tej małej dziewczynce, która widzi, ze coś się zmienia, a nikt jej o tych zmianach nie poinformował, więc tutaj możemy sobie zdać sprawę z tego, że dziecko wszytko widzi, a brak rozmowy to nie jest najlepszy pomysł. Oczywiście kiedy dowiaduje się, ze będzie miała siostrę, dziewczynka jest zachwycona i już snuje plany. Znajome? Nawet bardzo, podobnie jak i ciąg dalszy, gdy przychodzi czas na zmierzenie się z rzeczywistością, z wątpliwościami, ze słowami innych, którzy już na wstępie sugerują, że nie będzie tak kolorowo jak się wydawało. Nasza Lulu też jest w takiej sytuacji, zaczyna się bać, panikować i mieć wątpliwości. Tak wiec po raz kolejny mała dziewczynka i jej kot wyruszają podczas snu, do niesamowitej krainy o nazwie Mumlilend, gdzie tworzy się nowe życie, gdzie obserwuje cały proces, gdzie ma zrozumieć swoją nową rolę, ale też i inne ważne życiowe aspekty.
Autorka w piękny, przyjemny, metaforyczny i magiczny sposób opowiada dzieciom, skąd się wzięły. Każdy rodzic boi się tego pytania, a kreatywność wtedy wyskakuje na wyżyny, bo nie mamy pojęcia jak to wszystko wyważyć. Tutaj widzimy fajny sposób, trochę bajki i trochę faktów, wszytko fajnie spięte, przeplatające się, dające cudowną historię o powstawaniu życia, o drodze jaką musi pokonać mumlik żeby pojawić się na świecie. Rodzic ma wskazówkę jak przekazać to wszystko dziecku, a ten mały odkrywca nie musi rozumieć trudnych nazw, takich bezbarwnych i czasami nijakich, ale patrzy na ciążę jak coś magicznego, coś wyjątkowego. Gdzie może poznać zarówno wady i zalety tego stanu, ale i poznać zagrożenia. Autorka opisała to naprawdę w cudownym i epickim stylu.
Książka jest króciutka (116 stron), w przeciwieństwie do pierwszej części pojawiają się tutaj ilustracje, a raczej szkice ilustracji, nie ma kolorów, więc ten najmłodszy czytelnik może nie wykazywać zbyt wielkiego zainteresowania, ale ten starszy biorąc pod uwagę i te obrazki i samą opowieść powinien być książeczką zachwycony. Tekstu jest sporo, ale jest on dość duży, także z samodzielnym czytaniem też nie powinno być problemów, choć moja pierwszoklasistka, póki co odmawia samodzielnego czytania.
Według mnie to cudowna i wartościowa książka, dzieci wyniosą z niej wiele dobrego, ale i rodzic czy opiekun dostanie wskazówki jak rozmawiać z dzieckiem na ważne choć trudniejsze tematy. Ja w tej książce nie dostrzegam żadnych wad, to było coś wspaniałego i potrzebnego. Lektura do przeczytania na raz, niosące ze sobą ogrom pozytywnych wibracji, i ma to czego się wymaga od tego typu książek, zarówno bawi jak i uczy. To drugi tom przygód Lulu i Drapka, teoretycznie można czytać go bez znajomości pierwszej części, bo to inna przygoda, ale lepiej ten początek nadrobić, bo występujący tam bohaterowie przewijają się i tutaj, a niektóre elementy mogą się wydawać nieco niezrozumiałe.
Wydawnictwo: Novae Res
Data wydania: 2024-03-04
Kategoria: Dla dzieci
ISBN:
Liczba stron: 118
Język oryginału: polski
Dodał/a opinię:
Aleksandra Iwanek
Sport, wiedza, luz i zdrowe jedzenie - oto nasze dla zdrowia powiedzenie! Lulu ma prawie pięć lat, ukochaną rodzinę i kota Drapka - najwierniejszego przyjaciela...