Bajkę można podsumować słowami, że sport to zdrowie:-) Ale gdybym na tym zakończyła, czułabym jak wiele innych zdań nasuwa mi się na usta, więc wybaczcie, ale muszę i je napisać:-) Po skończeniu ksiązki przypomniałam sobie bajkę ,,Dzika ekipa", gdzie ujrzałam zdjęcia właśnie koali, który najbardziej wtedy marudził. Ale zdjęcie jest przesłodkie:-)
To duży format książki ze sztywną okładką i śliskimi stronami, które pięknie błyszczą i mienią się tysiącem barw:-) Druk jest większy składający się z kilku linijek różnie poustawianych na stronie. Samą treść przedstawia nam narrator jednak opisuje nam piękną reporterkę, którą jest najsłodsza Malinka Wombat. Dowiadujemy się gdzie mieszka i z kim, oraz jakie są ich zainteresowania. W głównej roli będzie występowała razem z mamą, która uwielbia wszystko umieszczać na płótnie:-) Razem z nią wybierają się na Chi-chi-górkę, która nie bez powodu nosi taką nazwę. Zawsze na niej spotykają je najzabawniejsze przygody:-) Niedługo potem poczuły, że są obserwowane i przyznaję, że to była lekka nutka chwili, kiedy mnie i córce zrobiło się jakoś mrocznie:-) Następnie atmosfera przeszła na zabawną, więc mama Malinki postanowiła uwiecznić ją jak wszystkie inne prace, farbami na płótnie:-) Z biegiem treści zauważamy jak coraz więcej zwierząt dołącza do ich przygody tworząc barwniejsze sceny oraz żywsze ilustracje:-) I w momencie, kiedy natrafiamy na jaszczurki z przepięknymi strojami do ćwiczeń, które wyginają się niczym baletnice na scenie, już czujemy, że mama Malinki będzie musiała uwiecznić to wszystko na swoim obrazie:-) I teraz najlepsze, reszty wam nie zdradzę:-))) Ale mogę ogólnie dodać, że dowiemy się kilku ciekawostek choćby te, że koala mieszka sobie w torbie mamy dokładnie jak mały kangur w brzuszku kangurzycy. Czasami te najmniejsze stworzenia potrafią pokazać, że są potrzebne, a wszelka współpraca jest konieczna, by wiele osób mogło poczuć się potrzebnych:-)
Spodobało mi się to, że pomimo dzielących ich różnic potrafili dobrze się dogadywać oraz biorąc pod uwagę ograniczenia innych, pozwalali im na to, co są w stanie zrobić. Każdy miał coś w czym był dobry i w czym pięknie wyglądał. Dosłownie radość aż wylewa się z tej bajeczki. Serdecznie polecam do przeczytania nie tylko dzieciom, ale i rodzicom, gdyż jest wiele ciekawostek o świecie zwierząt. Myślę, że od trzeciego roku życia już wzbudzi zainteresowanie a końca lat będzie tyle ile człowiek dożyje:-)
A teraz dodam wam coś prywatnego. Po skończeniu bajki odczułam szczęście. To chyba najpiękniejsza emocja jaką może przekazać bajka drugiemu człowiekowi:-)
Wydawnictwo: 0
Data wydania: 2026-02-03
Kategoria: Dla dzieci
ISBN:
Liczba stron: 32
Dodał/a opinię:
Ewelina Przespolewska
Kryminał z wieloma zwrotami akcji, książka przygodowa pełna szyfrów i zagadek, zarazem świetnie napisana biografia wielkiego wynalazcy Nikoli Tesli dla...
Dziób dobry, Czytelniku! Zanim wylecisz z domu, sprawdź prognozę pogody... Łacińska nazwa puchaczy to Bubo bubo. Nie należy się więc dziwić, że gdy w...