Okładka książki - Malinka Wombat (#4). Malinka Wombat i Koala

Malinka Wombat (#4). Malinka Wombat i Koala



Tom 4 cyklu Malinka Wombat
Ocena: 5.86 (7 głosów)

Malinka Wombat wybiera się z Mamą na Chi-chi-górkę. Tam zawsze spotyka ją coś zabawnego. Po drodze trafiają na Koalę. Dowcipnisia! I miłośnika ćwiczeń gimnastycznych. Malinka razem z Panem Emu, Kangurkiem, Klopsem i Koalą urządzają w lesie wielką gimnastykę! Chi, chi!

,,Malinka Wombat" to seria książek dla młodych czytelników, którzy lubią zwierzęta, odkrywanie świata i przygody. Łatwy do zrozumienia język, krótkie i śmieszne teksty, barwne całostronicowe ilustracje i pozytywne emocje towarzyszące bohaterom - to wszystko sprawia, że od tych książek trudno się oderwać. Dziecko poznaje nowe gatunki zwierząt i ciekawostki przyrodnicze. Jednocześnie otrzymuje wskazówki przydatne w budowaniu relacji z rówieśnikami i radzeniu sobie na co dzień - nie tylko w wombacim lasku, ale także w przedszkolu i szkole.

Warto dodać, że Malinka Wombat jest młodszą siostrą Maksymiliana Wombata, bohatera znanych od lat, nagrodzonych Magellanem dla najlepszego przewodnika dla dzieci, interaktywnych książek podróżniczych.

Informacje dodatkowe o Malinka Wombat (#4). Malinka Wombat i Koala:

Wydawnictwo: 0
Data wydania: 2026-02-03
Kategoria: Dla dzieci
ISBN: 9788397730502
Liczba stron: 32

Tagi: Proza (w tym literatura faktu) dla dzieci i młodzieży Opowieści o zwierzętach i przyrodzie dla dzieci i młodzieży Publikacje o torbaczach dziobakach i kolczatkach dla dzieci i młodzieży Opowieści humorystyczne dla dzieci i młodzieży Dzieci od ok. 5 lat

więcej

Kup książkę Malinka Wombat (#4). Malinka Wombat i Koala

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Malinka Wombat (#4). Malinka Wombat i Koala - opinie o książce

Avatar użytkownika - nattkotlicka
nattkotlicka
Przeczytane:2026-03-01,

To ciepła, mądra i pięknie napisana historia o przyjaźni, odwadze i odkrywaniu świata. Malinka nie jest zwykłym bohaterem. To mały wombat z wielkim sercem i jeszcze większą ciekawością. Jej spotkanie z koalą staje się początkiem opowieści o różnicach, które wcale nie dzielą, ale uczą i wzbogacają. Autor z ogromnym wyczuciem pokazuje dzieciom, że inność nie jest czymś, czego trzeba się bać. To coś, co warto poznać.

 


Najbardziej zachwyca sposób, w jaki historia jest opowiedziana. Bez moralizowania, bez nachalnych lekcji. Wnioski pojawiają się naturalnie, między wierszami. Dziecko po prostu przeżywa przygodę razem z bohaterami, a przy okazji uczy się empatii, otwartości i odwagi w wyrażaniu siebie.

 


Ogromnym atutem książki jest też jej klimat. Czuć w niej spokój, naturę i przestrzeń. Australia ożywa w wyobraźni czytelnika. To nie jest tylko tło wydarzeń, ale pełnoprawny bohater tej historii. Dzięki temu książka działa na zmysły i pobudza ciekawość świata.

 


Język jest prosty, ale nie uproszczony. Autor traktuje młodego czytelnika poważnie. Zdania są melodyjne, przyjemne w czytaniu na głos. To ważne, bo to książka, do której chce się wracać wieczorem przed snem.

 


Dla tych, którzy wolą słuchać, dobra wiadomość: „Malinka Wombat i Koala” jest dostępna również w formie audiobooka w serwisach Legimi oraz Audioteka. Książkę czyta Dominika Sell-Kukułka i robi to z ogromnym wyczuciem. Jej interpretacja dodaje historii jeszcze więcej ciepła i emocji. Głos prowadzi małego słuchacza przez opowieść spokojnie, naturalnie, tak że naprawdę można poczuć się częścią tej przygody.

 


To książka, która łączy pokolenia. Dzieci odnajdą w niej przygodę i humor, dorośli zobaczą w niej piękne przypomnienie o tym, co w relacjach naprawdę się liczy.

 


Czytana lub słuchana, „Malinka Wombat i Koala” zostawia po sobie coś więcej niż tylko wspomnienie historii. Zostawia uśmiech i ciepło, które zostają na długo.

Link do opinii

Malinka Wombat i Koala autorstwa Marcin Kozieł to pełna humoru i ciepła historia dla najmłodszych czytelników, którzy lubią zwierzęta, przygody i sporą dawkę śmiechu. To kolejna część serii o sympatycznej wombatce, młodszej siostrze znanego z podróżniczych książek Maksymiliana Wombata, która tym razem zabiera dzieci na Chi-chi-górkę – miejsce, gdzie zawsze wydarza się coś zabawnego.


Malinka wybiera się tam z Mamą, nie spodziewając się, że spotka po drodze prawdziwego dowcipnisia – Koalę, który uwielbia ćwiczenia gimnastyczne. To właśnie on staje się impulsem do zorganizowania w lesie wielkiej, radosnej gimnastyki. Do wspólnej zabawy dołączają Pan Emu, Kangurek i Klops, a każde z nich wnosi do spotkania coś od siebie. Fabuła jest prosta, dynamiczna i idealnie dopasowana do młodego odbiorcy – krótkie, zabawne dialogi oraz lekkie opisy sprawiają, że historię czyta się z przyjemnością zarówno podczas wspólnego czytania z rodzicem, jak i samodzielnie przez początkujących czytelników.


Pod warstwą humoru kryje się ważne przesłanie. Książka pokazuje, że ruch może być źródłem radości, a wspólna aktywność buduje więzi i wzmacnia poczucie przynależności do grupy. Bohaterowie nie rywalizują ze sobą, lecz wzajemnie się wspierają i dopingują. Każdy może ćwiczyć na swój sposób, zgodnie ze swoimi możliwościami. To cenna lekcja dla dzieci, które uczą się funkcjonowania w przedszkolu czy szkole – współpraca, akceptacja i życzliwość okazują się ważniejsze niż bycie najlepszym.


Opowieść wzbudza przede wszystkim radość i poczucie bezpieczeństwa. Jest w niej dużo dziecięcej spontaniczności, ciepła i lekkości. Mały czytelnik łatwo utożsamia się z Malinką, odczuwa ciekawość wobec nowych zwierzęcych bohaterów i razem z nimi przeżywa drobne sukcesy. Książka zostawia po sobie pozytywną energię i zachęca do własnej aktywności.

Dużą rolę odgrywają barwne, całostronicowe ilustracje, które doskonale oddają emocje bohaterów. Kolorowe, pełne detali i humoru obrazy nie tylko uzupełniają tekst, ale często dopowiadają żart sytuacyjny czy pokazują zabawny szczegół, który zachwyci najmłodszych. Dzięki nim dzieci poznają także charakterystyczne cechy australijskich zwierząt, co w naturalny sposób łączy przygodę z elementami edukacyjnymi.


„Malinka Wombat i Koala” najlepiej sprawdzi się dla dzieci w wieku od około 4 do 8 lat. Dla przedszkolaków będzie doskonałą książką do wspólnego czytania, a dla uczniów pierwszych klas – lekką, przyjemną lekturą do samodzielnego odkrywania. To pogodna, mądra i pełna uroku historia, która pokazuje, że wspólny śmiech i odrobina ruchu potrafią zamienić zwykły dzień w wyjątkową przygodę.

Link do opinii
Avatar użytkownika - olaleksandra94
olaleksandra94
Przeczytane:2026-02-17, Ocena: 6, Przeczytałem,

Ilustracje są niezwykle ciepłe i pełne detali. Ekspresyjne pyszczki wombatki i koali (widoczne na zdjęciu) od razu budzą sympatię i pomagają dzieciom lepiej wczuć się w emocje bohaterów.
Tekst jest napisany przystępnym językiem, a format wydawnictwa bumcykcyk sprzyja wieczornym rytuałom z rodzicami.
Werdykt
To „ciepły kocyk” w formie książki. Jeśli Twoje dziecko kocha zwierzęta lub po prostu potrzebuje mądrej, spokojnej opowieści przed snem, „Malinka Wombat i Koala” będzie strzałem w dziesiątkę.

Link do opinii
Avatar użytkownika - zapach_nieba
zapach_nieba
Przeczytane:2026-02-10, Ocena: 6, Przeczytałem,

Halo halo! Czy są tu fani najsłodszej reporterki? Malinka Wombat znów odkrywa przed nami kawałek Australii i przedstawia nam swojego kolegę - Koalę. W tej części, wraz z Malinką i innymi bohaterami serii,  weźmiemy udział w gimnastycznych zawodach. I choć drużyna przeciwna jest silna i lepsza w tej konkurencji, to okaże się iż grunt to współpraca i że nawet najbardziej niepozorni potrafią zaskoczyć. Zawody zawodami, ale Malinka i jej przyjaciele wiedzą, że liczy się przede wszystkim dobra zabawa i ruch sam w sobie.

 

Książeczki z serii o Malince Wombat to wesołe historie skierowane do dzieci w wieku przedszkolnym. Mają przystępny tekst, barwne ilustracje oraz historię z morałem. Do tego autor zawsze dba aby i dorosły się uśmiechnął.

Link do opinii
Avatar użytkownika - SylwiaNicestory
SylwiaNicestory
Przeczytane:2026-02-15,

Malinka Wombat i Koala to kolejny tytuł w serii. Ciepła mądra książka dla dzieci w w wieku 3+, która w naturalny sposób łączy temat emocji oraz przyrody. W tej części czytelnicy dowiedzą się, że ruch, sport, gimnastyka może być świetną zabawą. Historia pokazuje, że każdy z nas ma swoje tempo, możliwości i mocne strony, a różnorodność jest wartością. Opowieść pełna humoru, a przy tym nie traci głębi – zaprasza do rozmów i wspólnego przeżywania. Dużym atutem są barwne, pełne detali ilustracje, które świetnie współgrają z tekstem. Wartościwa dziecięca literatura, którą polecam.

Link do opinii

„Malinka Wombat i Koala” to książka, która po raz kolejny pokazuje, że nawet zwykły spacer może zamienić się w małą, pełną śmiechu przygodę. Tym razem Malinka wyrusza z mamą na Chi-chi-górkę, miejsce, którego nazwa już od pierwszych stron zapowiada dobrą zabawę. I rzeczywiście, po drodze spotykają bohaterów, z którymi nie sposób się nudzić, a wśród nich wyjątkowo energicznego Koalę, mistrza żartów, akrobacji i gimnastycznych wygibasów. Historia szybko nabiera tempa, gdy do wyprawy dołączają kolejne leśne postacie. Wspólna gimnastyka w samym środku lasu staje się pretekstem do pokazania dzieciom, że ruch może być radością, a nie obowiązkiem. Nie ma tu rywalizacji, bicia rekordów ani presji bycia najlepszym. Najważniejsze są współpraca, dobra zabawa i akceptacja tego, że każdy ma inne możliwości. Co ważne, nawet najmniejsi bohaterowie dostają swoje pięć minut i potrafią pozytywnie zaskoczyć resztę grupy.
Jak przy poprzednich tomach serii, tak i tutaj podczas czytania gwarantowana jest przede wszystkim świetna zabawa. Ogromnym atutem książki pozostaje jej forma: tekst jest prosty, rytmiczny i pełen humoru, dzięki czemu idealnie trafia do przedszkolnych odbiorców. Ilustracje przyciągają uwagę intensywnymi kolorami i bogactwem detali, można je oglądać długo, za każdym razem odkrywając coś nowego. Australijski klimat czuć na każdej stronie, a przy okazji mali czytelnicy mimochodem poznają zwierzęta i ich zwyczaje. Od momentu, gdy poznaliśmy serię o Malince Wombat, skradła ona nasze serca swoim pozytywnym przesłaniem i przekazywaniem dobrych wartości w lekki, nienachalny sposób. Ta historia również nie moralizuje, zamiast tego zaprasza do rozmowy, wspólnego śmiechu i bycia razem.

„Malinka Wombat i Koala” to ciepła, mądra opowieść, która świetnie sprawdzi się zarówno do czytania w domu, jak i w przedszkolu. To książka, po której lekturze łatwo o jeden efekt: ochotę, by wstać z kanapy i trochę się poruszać. Idealna dla dzieci, ale i dorośli znajdą tu coś, co wywoła uśmiech. My jesteśmy zachwyceni kolejną historią z tej serii - w końcu Malinka Wombat to najsłodsza reporterka, jaką znamy. 🐨🍓

Link do opinii
Avatar użytkownika - Latarnica
Latarnica
Przeczytane:2026-02-01, Ocena: 5, Chcę przeczytać,

Po wizycie egzotycznego gościa w wombaciej rodzinie w 3 tomie przygód małej reporterki Malinki nadeszła pora na kolejną wielką przygodę w australijskim lesie. Tym razem głównym bohaterem nie jest przybysz z daleka, ale mieszkający niemal po sąsiedzku młody Koala. Koala to ssak z rodziny torbaczy, roślinożerca egzystujący głównie na drzewach i przesypiający 18 godzin na dobę. Popularnie nazywany jest misiem koalą bowiem wizualnie przypomina puchatego pluszaka, ale z niedźwiedziami nie ma nic wspólnego. Jak wiadomo koale to gatunek żyjący tylko na kontynencie australijskim, objęty całkowitą ochroną, bowiem liczne długie okresy suszy i przechodzących przez kontynent pożarów mocno uszczupliły populację tych zwierząt.

 


Malinka Wombat – znana już młodszym czytelnikom ze swych reporterskich relacji – tym razem udaje się ze swoją mamą na Chi-Chi Górkę, która zawsze wprawia ją w dobry nastrój. Jej mama – malarka z zamiłowania – w pełni wyposażona w sprzęt do uprawiania sztuki na łonie natury – wędruje z córką, aby mile spędzić gorący dzień w pięknych okolicznościach przyrody. 

Po drodze zostają zaskoczone przez kogoś w przebraniu, z maską koguta na głowie. Okazuje się, że mały Koala postanowił je nieźle nastraszyć. Wyrwał się na samotną wędrówkę z rodzinnego domu mimo że jego mama bardzo się martwi nieobecością potomka.

Koala okazuje się niezłym żartownisiem i pstonikiem. Zachęca Malinkę i jej mamę do wysiłku fizycznego, ćwiczeń gimnastycznych wszelakich dyscyplin i zabawy w terenie. Mama jednak odmawia takiego wf-u, ale chętna jest wszystkich ćwiczących namalować. Dołącza do nich niezła ekipa znajomych: Pan Emu, Kangurek, Dżdżownica Matylda i brat wombaci Klops (oczywiście miłośnik klopsów). Bohaterowie przywdziewają urocze sportowe stroje i podejmują rywalizację. Ćwiczenia mają miejsce pod czujnym okiem dowodzącego tymi działaniami małego Koali. Po drodze spotykają też stadko żab z panem Ropuchem oraz ćwiczącą grupe jaszczurek Gekonów. Australijski las pełen jest aktywnych zwierząt korzystających z uroków natury.

Każdy kolejny tom cyklu o reporterce Malince to podana w przystępny sposób edukacja i pogodne treści. W prostą przygodę zwierzęcych bohaterów Autor Marcin Kozioł przemyca istotne informacje o danych gatunkach zwierząt, ich środowisku życia, kontynencie australijskim.  Dla nas europejczyków to pełna egzotyka i niewiele osób zobaczy te zwierzęta na własne oczy w ich naturalnym otoczeniu. Lasy Australii skrywają ciekawe gatunki zwierząt, które doskonale sprawdzają się jako bohaterowie książeczek dla dzieci i zabawki, które można przytulać. W niejednym domu  w pokoju dziecięcym znajdziemy koale, kapibary czy kangury.

Tradycyjnie książkę zilustrowała Monika Urbaniak. Walory wizualne w lekturach dla młodszych dzieci to podstawa. Obrazki muszą przyciągnąć zainteresowanie dziecka i w przypadku tej artystki na pewno tak jest, bowiem kolorowe kadry z życia bohaterów są pełne żywych barw, drobiazgów, które przykuwają uwagę a detale ilustracji skłaniają do tego, że można podczas lektur dodatkowo o nich porozmawiać. Ja osobiście mam wielką przyjemność oglądania tych małych dzieł sztuki. Gatunki zwierząt oddane są z precyzją ale i fantazja podporządkowana treści i przygodzie. 

Ostatnie strony książki  – to w nawiązaniu do poprzednich tytułów serii –  najważniejsze informacje na temat gatunku jakim są koale. Zebrał je słynny brat Malinki podróżnik Maksymilian (relacje z jego przygód można przeczytać w książkach z innej serii dla starszego czytelnika)  Ta wiedza w pigułce usystematyzuje to co o koalach dowie się młody czytelnik na podstawie właśnie poznanej najnowszej przygody Malinki w australijskim buszu.

Zalety serii o Malince Wombat:
– rozwija wyobraźnię
– przepiękna szata graficzna
– prosta jedna przygoda na dany tom
– edukuje o kontynencie australijskim
– przemyca w zabawnej historii wiadomości o gatunkach zwierząt
– bawi opisanymi historiami i śmieszy żartami sytuacyjnymi
– wygodny format i idealna objętość
– może być czytania lub wysłuchana

Książki Wydawnictwa Bumcykcyk są dostępne  także jako audiobooki w Legimi. „Malinkę Wombat i Koalę” czyta – podobnie jak poprzednie tomy – Dominika Sell-Kukułka. Warto sięgąć i po takie formę zapoznania się z książkami. Mogą towarzyszyć dziecku przy zabawie, być tłem dnia a jednocześnie przekazywać pozytywne treści przykuwające uwagę. Reasumując: POLECAM!

Link do opinii

Bajkę można podsumować słowami, że sport to zdrowie:-) Ale gdybym na tym zakończyła, czułabym jak wiele innych zdań nasuwa mi się na usta, więc wybaczcie, ale muszę i je napisać:-) Po skończeniu ksiązki przypomniałam sobie bajkę ,,Dzika ekipa", gdzie ujrzałam zdjęcia właśnie koali, który najbardziej wtedy marudził. Ale zdjęcie jest przesłodkie:-)
To duży format książki ze sztywną okładką i śliskimi stronami, które pięknie błyszczą i mienią się tysiącem barw:-) Druk jest większy składający się z kilku linijek różnie poustawianych na stronie. Samą treść przedstawia nam narrator jednak opisuje nam piękną reporterkę, którą jest najsłodsza Malinka Wombat. Dowiadujemy się gdzie mieszka i z kim, oraz jakie są ich zainteresowania. W głównej roli będzie występowała razem z mamą, która uwielbia wszystko umieszczać na płótnie:-) Razem z nią wybierają się na Chi-chi-górkę, która nie bez powodu nosi taką nazwę. Zawsze na niej spotykają je najzabawniejsze przygody:-) Niedługo potem poczuły, że są obserwowane i przyznaję, że to była lekka nutka chwili, kiedy mnie i córce zrobiło się jakoś mrocznie:-) Następnie atmosfera przeszła na zabawną, więc mama Malinki postanowiła uwiecznić ją jak wszystkie inne prace, farbami na płótnie:-) Z biegiem treści zauważamy jak coraz więcej zwierząt dołącza do ich przygody tworząc barwniejsze sceny oraz żywsze ilustracje:-) I w momencie, kiedy natrafiamy na jaszczurki z przepięknymi strojami do ćwiczeń, które wyginają się niczym baletnice na scenie, już czujemy, że mama Malinki będzie musiała uwiecznić to wszystko na swoim obrazie:-) I teraz najlepsze, reszty wam nie zdradzę:-))) Ale mogę ogólnie dodać, że dowiemy się kilku ciekawostek choćby te, że koala mieszka sobie w torbie mamy dokładnie jak mały kangur w brzuszku kangurzycy. Czasami te najmniejsze stworzenia potrafią pokazać, że są potrzebne, a wszelka współpraca jest konieczna, by wiele osób mogło poczuć się potrzebnych:-)
Spodobało mi się to, że pomimo dzielących ich różnic potrafili dobrze się dogadywać oraz biorąc pod uwagę ograniczenia innych, pozwalali im na to, co są w stanie zrobić. Każdy miał coś w czym był dobry i w czym pięknie wyglądał. Dosłownie radość aż wylewa się z tej bajeczki. Serdecznie polecam do przeczytania nie tylko dzieciom, ale i rodzicom, gdyż jest wiele ciekawostek o świecie zwierząt. Myślę, że od trzeciego roku życia już wzbudzi zainteresowanie a końca lat będzie tyle ile człowiek dożyje:-)
A teraz dodam wam coś prywatnego. Po skończeniu bajki odczułam szczęście. To chyba najpiękniejsza emocja jaką może przekazać bajka drugiemu człowiekowi:-)

Link do opinii
Avatar użytkownika - czytankowalandia
czytankowalandia
Przeczytane:2026-01-30, Ocena: 6, Przeczytałem,

 

 

Czytając "Malinkę Wombat i Koalę", bardzo szybko dałam się porwać atmosferze radosnej przygody, w której codzienność zamienia się w coś niezwykłego.

 

Wyprawa Malinki i Mamy na Chi-chi-górkę pulsuje energią i radością odkrywania. Spotkanie z Koalą, pełnym entuzjazmu i ruchowej fantazji misiem, nadaje opowieści lekki, humorystyczny ton. Gdy do zabawy dołączają Pan Emu, Kangurek i Klops, historia nabiera tempa, a czytelnik niemal automatycznie chce ruszać się razem z bohaterami.

 

To, co szczególnie doceniam, to sposób, w jaki Marcin Kozioł łączy zabawę z nauką. Wspólna gimnastyka bohaterów nie jest tylko komiczną sceną, staje się opowieścią o przyjaźni, współpracy i radości płynącej z bycia razem.

 

Po lekturze trudno usiedzieć w miejscu, a uśmiech sam pojawia się na twarzy.

 

Audiobook dostępny jest w Legimi i Audiotece. "Malinkę Wombat i Koalę" czyta Dominika Sell-Kukułka.

Link do opinii
Inne książki autora
Maść na maść
Marcin Kozioł0
Okładka ksiązki - Maść na maść

Uwaga! W ,,Stajni pod tęczą" pojawią się nowi mieszkańcy. Państwo pozwolą, że dokonamy prezentacji: Duet Lorneta i Rakieta! W ,,Stajni pod tęczą" wszystko...

Detektywi na kółkach (#1). Skrzynia Władcy Piorunów
Marcin Kozioł0
Okładka ksiązki - Detektywi na kółkach (#1). Skrzynia Władcy Piorunów

Kryminał z wieloma zwrotami akcji, książka przygodowa pełna szyfrów i zagadek, zarazem świetnie napisana biografia wielkiego wynalazcy Nikoli Tesli dla...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Opad
Opad

František Kotleta

Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy