"Gdybym wszystkie osoby, które tak jak ty czy Grace czują się pogubione, miały do dyspozycji mapę? Mapę pełną niewypowiedzianych życzeń, zapomnianych marzeń, możliwości, które je przerażają? Mapa pragnień. Wtedy wszystko byłoby znacznie prostsze, prawda? Bo łatwo zrobić krok, kiedy wiesz, dokąd iść"
Pierwsze zdanie w książce, które zaintrygowało? "Nazywam się Grace Peterson i urodziłam się po to, żeby uratować moją siostrę"
To właśnie te słowa już na pierwszej stronie zwróciły moją uwagę. Słowa, które zapowiadały emocjonującą i intrygującą historię. Mieliście kiedyś tak, że treść historii znacznie odbiega od tego, co sobie wyobrażaliście? Ja miałam tak z tą historią i tak naprawdę, nie do końca wiem co o niej myśleć. Liczyłam na pełną emocji, wzruszającą historię. Historię, która spowoduje łzy. W moim przypadku tak się nie stało. Niby nie była zła, ale jednak nie było to co chciałam. Gdybym miała drugi raz ją przeczytać to raczej nie skorzystałabym z tej możliwości. Styl pisania. To właśnie on najbardziej mi przeszkadzał podczas całej lektury. Pierwszy raz tak miałam, że mi nie przypadł totalnie do gustu i to powodowało, że ciężko mi się czytało. Nie potrafiłam się wgryźć, zanurzyć w historię, tak jakbym stała z boku. Do tego bardzo duża ilość opisów, tego co się dzieje w głowie głównej bohaterki też było trochę dla mnie męczące.
"Nieważne, czego chcesz, czas wciąż biegnie i nigdy nie ogląda się za siebie, żeby sprawdzić, czy ktoś został gdzieś po drodze. W życiu jest tak, że nie możesz przełączyć się w tryb czuwania"
Grace to naprawdę dosyć specyficzna bohaterka, które wszystko analizuje i dużo myśli. Dosyć skomplikowana i nie do końca wzbudziła moją sympatię. Will z kolei bardzo mnie intrygował od samego początku, bo dlaczego pojawił się w życiu Grace? A przede wszystkim jak poznał Lucy? A teraz łączy ich gra. Gra, gra życia, w którą ma Grace zagrać. Jest to też podróż. Podróż bohaterki, aby odkryć kim naprawdę jest. Do odkrycia tego, co jest dla niej ważne. Bo zawsze żyła dla kogoś innego, a teraz? Nie wie co zrobić ze swoim życiem.
Akcja historii jest powolna, bardzo powolna. Sama książka jest podzielona na kilka części i to bardzo mi się podobało, bo na początku odkrywana jest historia głównej bohaterki, a później poznajemy coś więcej na temat Willa. Każdy z bohaterów przeszedł bardzo dużą przemianę, a bardzo lubię takie coś obserwować, zwłaszcza widać to przede wszystkim w przypadku mężczyzny. Jest to dosyć tajemnicza postać i tak naprawdę poznając jego przeszłość dosyć się zaskoczyłam tym co skrywał. A to powodowało, że jego zmiana była jeszcze bardziej spektakularna.
Pojawia się tutaj również delikatny wątek romantyczny pomiędzy bohaterami, ale tak naprawdę nie wzbudził we mnie dużych emocji. Zdecydowanym plusem jest to, że ta relacja rozwija się powoli.
To historia o nabieraniu odwagi. Podejmowaniu działań, w dążeniu do znalezienia własnej drogi. To historia o pogodzenie się z przeszłością, rozwiązaniu pewnych spraw. Każdy ze stratą radzi sobie w całkiem inny sposób. Niektórzy radzą sobie sami, a niektórym trzeba pomóc i że pomóc w postaci uczestnictwa w grupkach wsparcia ma często bardzo duże znaczenie. Czasami trzeba się po prostu wygadać komuś obcemu, prawda? Komuś, kto również doświadczył podobnej tragedii, prawda? Strata wszystko zmienia i nie każdy jest w stanie sobie z nią poradzić. Miłego!
Wydawnictwo: b.d
Data wydania: 2026-03-11
Kategoria: Dla dzieci
ISBN:
Liczba stron: 528
Tytuł oryginału: El mapa de los anhelos
Dodał/a opinię:
ilovebook26
Fenomen hiszpańskiego TikToka. Powieść, która poruszy nawet najtwardsze serca. Leah rozsypała się na kawałki. Leah już nie maluje. Od wypadku, w którym...
Przeszłość, której nie da się zapomnieć. Uczucie, którego nie da się zagłuszyć. Mike, Rachel, Luke i Jason byli nierozłączni już od dzieciństwa. Wydawało...