Okładka książki - Miasta niknących świateł

Miasta niknących świateł


Ocena: 6 (1 głosów)
opis

Maks Later szuka zbawienia, pragnie się wyzwolić. Żyje z dnia na dzień, zagubił sens. Mężczyznę przepełnia żądza, rozpacz. Udaje normalnego. Codzień zakłada maskę, ukrywa się pod nią. Świat widziany jego oczyma jest zgniły, obcy, nie ma w nim jutra. Wiedzie życie w cieniu sławnego ojca - Tymoteusza, pisarza uwielbianego przez tłumy fanów. Jest jego sekretarzem z przymusu...

Z kart powieści dowiedziałam się, że sława pociąga za sobą liczne negatywne konsekwencje. Alkoholizm, przygodny seks, nadmiar pieniędzy, narkotyki, nieczułość, egoizm. "Jak nie jesteś znany nie jesteś nic wart" - twierdzi Maks. Nasz bohater uważa, że pieniądze czynią z człowieka boga. A czytelnicy są prywatnymi niewolnikami pisarza, który "sprzedaje" im treści, w które sam już nie wierzy.

Świat widziany jego oczami to ułuda, błyski fleszy, lęk, heroina, choroby weneryczne, konsumpcja, dobrobyt, zdrady, hotele, wypożyczone samochody, lotniska, autografy, wywiady. Iście plastikowy świat - jak sam twierdzi. Gdy jednak powraca do swojego 90-cio metrowego pustego mieszkania pogrąża się w apatii, topi smutki w alkoholu, płacze, cierpi, ma myśli samobójcze. Co wpłynęło na taką jego postawę wobec rzeczywistości?

I tu mogłabym wymieniać długo, ale przecież nie chodzi o to, żeby streszczać fabułę książki. Napiszę zatem krótko. Traumatyczne dzieciństwo, utrata bliskich osób, zła relacja z ojcem... Te wszystkie czynniki spowodowały, że nasz bohater przywdział pancerz - schował się w skorupie. Strach, niepewność zdominowały jego nastoletnie życie. Jednak pewnego dnia trafił na bratnią duszę - Martę, która pomogła mu wyjść na prostą drogę. Jednak życie to nie film z happy endem i ich losy potoczyły się inaczej niż przewidywałam... Gdy wreszcie osiągnął dno czuł, że został "skazany na to, aby przeżyć swoje życie". I wtedy poprosił przyjaciela o przysługę. Dość niecodzienną - szokującą. W końcu wylądowałam z bohaterem w trudnej sytuacji, w której musiał spłacić dług wobec przyjaciela - Sebastiana. Przyznam się szczerze, że nie jestem pewna czy ja byłabym zdolna do takiego poświęcenia...

Oprócz bardzo wnikliwej charakterystyki głównego bohatera zapoznałam się tu również z poglądami autora na temat innych twórców, celebrytów, dziennikarzy, recenzentów, producentów, nuworyszy. Zauważa on także, że nawet na cmentarzu nie jesteśmy równi. Po nagrobkach widać kto był kim za życia. Słowami bohatera autor tłumaczy nam jak rozumie miłość, szczęście, wiarę, związki. Przedstawia również codzienność więzienną.

Książka mocno szokująca. Mnóstwo dosadnego słownictwa. Autor nie szczędzi tu dość ordynarnych, moim zdaniem, szczegółowych opisów zbliżeń seksualnych. Z tego powodu lektura raczej dla dorosłych czytelników. Znikoma ilość dialogów, wiele długich rozważań na różne tematy. Z pewnością nie powoduje to szybkiego czytania. Ponadto w trakcie lektury miałam wrażenie, że nie do końca wszystko jest jasne. I dopiero w końcowej części wszystkie niemówienia zostały wyjaśnione. Stwierdzam, że książka jest ciekawa, ale momentami trudna. A epilog mocno zaskakujący. Mam wobec wizji świata tu przedstawionego mieszane odczucia. Chyba jednak nie jest on tak zepsuty... A może to ja się mylę...

Informacje dodatkowe o Miasta niknących świateł:

Wydawnictwo: Novae Res
Data wydania: 2014-04-10
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 978-83-7942-123-7
Liczba stron: 188
Dodał/a opinię: Agnieszka Chmielewska-Mulka

więcej
Zobacz opinie o książce Miasta niknących świateł

Kup książkę Miasta niknących świateł

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Reklamy