Magiczną przygodę z twórczością Anthony’ego Doerra zaczęłam od urzekającego „Światła, którego nie widać”, więc bardzo polecane przez wielu z Was „Miasto w chmurach” było naturalną jej kontynuacją. I zakochałam się w tej wielowątkowej powieści spinającej przeszłość, teraźniejszość i przyszłość ogromem szacunku i miłości do tego, co również mi najbliższe, do książek.
Bohaterów oddzielonych przez wieki, rzuconych w różne zakątki świata, a nawet na statek kosmiczny, łączy magia opowieści antycznego pisarza o ukrytym w chmurach tajemniczym mieście. Moc słów jest ogromna, gdy trafia na odpowiednie podłoże, a w tym przypadku pięcioro bohaterów cechuje otwartość i ciekawość świata, olbrzymia fantazja, ale i ból straty. Na życie każdego z nich spisana przed wiekami historia wywiera niebagatelny wpływ.
Podobnie jak w poprzedniej powieści Autora, bohaterowie i tej w większości są dziećmi, młodymi ludźmi, a postrzeganie z ich perspektywy świata jest tak szczere i trafne, że często bolesne. Tak cudowne i świeże jednak, bo pozbawione naleciałości, ograniczeń i schematów, którym z wiekiem mimowolnie się poddajemy.
Jednak okrutny świat stawia ich po przeciwnych stronach barykady. Losy Anny i Omeira stykają się podczas oblężenia Konstantynopola w XV wieku, a osiemdziesięcioletniego Zeno i zbuntowanego Seymora w niewielkiej bibliotece we współczesnym Idaho. Konstance osamotniona na statku kosmicznym będzie zmuszona przechytrzyć sztuczną inteligencję, by poznać prawdę o sobie. Każde z nich na swój sposób doświadcza bólu, samotności, niezrozumienia, odrzucenia i niesprawiedliwości. Ale nie obawiajcie się, ta powieść ma w sobie również olbrzymie pokłady pozytywnych emocji drzemiących we wnętrzu każdego z bohaterów. Niespotykaną siłę, determinację, nadzieję i ciekawość, by wyglądać przez to najpiękniejsze okno na świat, jakim są książki.
Naprzemienna narracja pięciorga postaci i zmieniające się linie czasowe spowodowały początkowo mętlik w mojej głowie, który jednak szybko zniknął zastąpiony ciekawością i zaangażowaniem w losy bohaterów. Piękno i bogactwo języka, liczne nawiązania do antyku, szkatułkowa misterna konstrukcja i ponadczasowe wartości, które niesie czynią z tej powieści dzieło wyjątkowe i wybitne, które każdy miłośnik książek powinien przeczytać. Bo stanowi swoisty hołd nie tylko dla słowa pisanego i jego mocy, ale również dla bibliotek, bibliotekarzy i tłumaczy, którzy swoją pracą przyczyniają się do tego, że nasze okno na świat otwiera się coraz szerzej.
Wydawnictwo: Poznańskie
Data wydania: 2022-04-01
Kategoria: Literatura piękna
ISBN:
Liczba stron: 665
Tytuł oryginału: Cloud Cuckoo Land
Język oryginału: Angielski
Tłumaczenie: Jerzy Kozłowski
Dodał/a opinię:
czytanienaplatan
Marie-Laure mieszka w Paryżu tuż przy Muzeum Historii Naturalnej, w którym pracuje jej ojciec. Kiedy dziewczynka kończy 6 lat traci wzrok, tata buduje...