Jeśli czytaliście książkę „Szczęście pod świerkami” to znacie początki znajomości Krzysztofa i Elwiry, których połączyła historia ich przodków. „Miłość to nie grzech” to dalsze losy tych dwojga ludzi. Dowiemy się jak rozwinie się ich relacja.
Elwira w końcu odkryła tajemnicę miłości Apolonii i Zbysława, która narodziła się na transatlantyku „Batory” i z tej okazji wydała książkę. Dziewczyna dzieli swoje życie pomiędzy leśniczówką w Świerkach, mieszkaniem babci, a rodzinnym letniskiem w Zielonym Dworze nad jeziorem Mausz.
W pobliżu leśniczówki pojawiają się dwaj mężczyźni z wykrywaczami metalu. Nikt nie wie kim są i czego szukają.
Książkę czytałam z zapartym tchem. Bardzo mi się podobała. Lekka i przyjemna lektura. Nie znajdziemy tu nieoczekiwanych zwrotów akcji. Książka toczy się wolnym rytmem. Idealna lektura jeśli chcemy oderwać się od codzienności.
W książce znajdziemy dużo ciekawostek związanych z miastem Gdynia i bardzo dużo historii.
Wydawnictwo: Marginesy
Data wydania: 2022-07-27
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 496
Język oryginału: polski
Dodał/a opinię:
monikaswiatek
Eliza i Max powracają z zagranicznych wojaży. Tuż przed Parchowem ich samochód omal nie zostaje staranowany przez czerwoną alfę romeo. Jej właścicielem...
Odbiór przez Gabi dyplomu z anglistyki nie przeszkadza jej w udziale w plenerze fotograficznym. Nieoczekiwanie zdobywa pierwszą nagrodę i zamiast zająć...