Czytając bowiem powieść "Miłość w kolorze sepii" odniosłam nieodparte wrażenie, że to właśnie ta baśń stała się dla pisarki inspiracją do powstania tej historii. Z tą różnicą, że osadzona w 1928 roku. Historia miłości dwojga ludzi. Pochodzącej z wiejskiego środowiska Leokadii oraz Jana, przystojnego wojskowego, staje się przykładem poruszającej miłości. Związku, o który bohaterowie walczą ze wszystkich sił.
Na przeszkodzie to ich szczęścia staje toksyczna rodzina, a konkretnie matka dziewczyny, która nie tylko zachowuje się jak baśniowa macocha, pomiatając własną córką, ale pragnie ją wydać za drania i narodowca. Po stronie Jana zaś przeszkodą do ich szczęścia stają jednak surowe zasady panujące w przedwojennej armii.
Autorka w niezwykle ciekawy sposób ukazała ówczesne konwenanse. Zderzenie wiejskiej prostoty i trudnej sytuacji materialnej z wojskową dyscypliną i mieszczańskim życiem. W tle pojawiają się także przyjaciele Leokadii, niczym anioły wspierający ją w walce o własne szczęście .Na uwagę zasługuje również tło historyczne, w tym między innymi prześladowania ludności żydowskiej.
Powieść osadzona jest we Włocławku. Dlatego jest to nie tylko fascynująca historia, ale i swego rodzaju podróż po ciekawych miejscach tego miasteczka. Śladami bohaterów podążamy jego uliczkami odkrywając tajemnice tego miejsca. Dużym plusem książki jest również warta akcja i ciekawie wykreowani bohaterowie.
"Miłość w kolorze sepii" na pewno będzie ciekawą propozycją na miłośników powieści obyczajowych z historycznym tłem. Z pewnością zauroczy ich wciągającą historią miłosną i magią ówczesnych czasów.
A przede mną lektura drugiego tomu. Zapraszam wkrótce.
Wydawnictwo: Lucky
Data wydania: 2025-10-21
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 496
Dodał/a opinię:
Zaczytanyzakatek
Dla Aliny i Tomka wyjazdy nad jezioro z przyjaciółmi, wspólne żeglowanie i relaks od miejskiego gwaru stają się doskonałym sposobem na ucieczkę...
Sielskie krajobrazy, cisza i bliskość natury. Czy potrzeba czegoś więcej, aby rozpocząć nowy etap w życiu?Wyprowadzka z miasta miała być najlepszą decyzją...