🌺Takiej lektury było mi potrzeba
W codzienności człowiek potrzebuje słów,które wesprą i dadzą siłę na kolejny dzień.Ta książka jest cudem,który potrafi wzbudzić w czytelniku przetrwanie i chęć do zmagania się z codziennością.Autorka nie krytykuje za działanie młodych mam,tylko rozumie i patrzy z łaskawością,bo opieka z dzieckiem jest naprawdę trudna.Zrozumie to ten,kto to doświadczył lub doświadcza.
🌺Czytając,budziła się moja wewnętrzna siła oraz moc,do pokonywania trudności.Każde słowo,myśl,przykład jest na wagę złota.To cud pokazujący,że jesteśmy tylko ludźmi potrzebującymi wsparcia i opieki.Kocham całym sercem słowa,które przeczytałam.Niejednokrotnie się wzruszyłam,bo często byłam,jestem lub będę w podobnych sytuacjach opisanych w tej powieści.To takie życiowe,obezwładniające i normalne,że serce się ściska.A ja chciałam więcej i więcej!
🌺To nie jest zwykła poradnik warty polecenia.To książka niosąca ze sobą miłość,głębokie myśli i nadzieję z nią płynącą.Z każdą stroną kochamy ją mocniej i uśmiechamy się szerzej.
Takich książek chce więcej na rynku wydawniczym,ponieważ daje czytelnikowi miłość oraz siłę,która potrzebuje każdy z nas.
Nie zastanawiajcie się nad jej przeczytaniem-czytajcie i przekonajcie się,że 15 zawartych opowieści jest zdecydowanie za mało.
Kocham całym sercem i mocno polecam.
Wydawnictwo: Marginesy
Data wydania: 2024-10-23
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 272
Dodał/a opinię:
Barbara Dębska
Słowa to jedno, a czyny to zupełnie coś innego.
Pogrzeb w sobie rodzica- dopiero wtedy będziesz dorosły. Jaga Branson ma wszystko - sukces zawodowy, udany związek, bliską relację z córką, ciepły dom...
Znudzona codziennością Natalia otrzymuje zaproszenie na zjazd absolwentów ,,Matura 2000". Po powrocie wpada na odważny pomysł, by odnaleźć wszystkich mężczyzn...
Wypłaczmy się, kiedy tego potrzebujemy, a potem rozkoszujmy się tym, co jest, choćbyśmy mieli to nazwać melancholią.
Więcej