🌺🌺🌺 Recenzja 🌺🌺🌺
Marta Obuch „Na babski rozum”
@marta_obuch
Wydawnictwo: Filia
@wydawnictwofilia
🌺🌺🌺🌺🌺🌺🌺🌺🌺🌺🌺🌺
" Minęły zaledwie dwa dni, a Tosia miała rozwaloną rękę, jej ojciec wylatywał do Stanów, a matkę i dziadka łączyła tajemnica, zresztą miny ciotek też były znaczące, pewnie o wszystkim wiedziały, do tego miała nową
Ciotke i..."
„Na babski rozum” to jedna z tych książek, które bierzesz „na chwilę”, a kończysz czytać o absurdalnej porze, zastanawiając się, co tu się właśnie wydarzyło i czy bardziej było strasznie, czy jednak komicznie.
Tosia jedzie na wieś z nastawieniem na spokojny reset, a trafia w sam środek rodzinnego chaosu. W pakiecie dostaje: dziwną (delikatnie mówiąc) rodzinkę, skrzypiący dom z klimatem „coś tu nie gra”, spadek, który przyciąga podejrzanych ludzi, i… trupa z jej numerem telefonu. No umówmy się, to nie są standardowe wakacje na odludziu.
✨ Co znajdziesz w książce:
🕵️♀️ zagadkę kryminalną z dość osobistym akcentem
🏚️ stary dom z charakterem (i podejrzaną akustyką nocą)
👩👩👧👧 rodzinne tajemnice, które długo nie chciały ujrzeć światła dziennego
🌾 wieś, która ma więcej wspólnego z niepokojem niż sielanką
😂 humor — od ironii po lekki absurd
💔 wątek miłosny z komplikacjami
🧩 przeszłość, która nie daje o sobie zapomnieć
👀 bohaterów, którym nie do końca można ufać
⚡ sporo zamieszania i zwrotów akcji
Czyli miks: kryminał, komedia i rodzinny rollercoaster 😉
Największą siłą tej historii jest jej kontrolowany chaos. Niby wszystko się sypie, każdy coś ukrywa, sytuacje się piętrzą, a jednak to wszystko tworzy spójną i wciągającą całość. Do tego dochodzi humor momentami złośliwy, czasem bezczelny, a czasem taki, że człowiek się śmieje i jednocześnie myśli „czy ja naprawdę to czytam?”. Ja kupiłam ten klimat, choć zdarzyły się momenty lekko na granicy 😅
Styl autorki jest lekki, dynamiczny i bardzo naturalny. Marta pisze tak, jakby opowiadała historię przy kawie bez nadęcia, za to z wyczuciem i humorem. Sprawnie łączy elementy kryminału z obyczajówką, a dialogi brzmią autentycznie i często są jedną z mocniejszych stron książki.
Emocje zmieniają się tu jak w kalejdoskopie. Jest napięcie i niepewność, jest rozbawienie, ale też momenty refleksji, zwłaszcza gdy na wierzch wychodzą rodzinne sekrety. To nie jest tylko lekka historia „dla śmiechu” pod spodem kryje się coś więcej.
Bohaterowie są wyraziści i lekko przerysowani, ale właśnie dzięki temu zapadają w pamięć. Tosia to typ bohaterki, która najpierw działa, a dopiero potem analizuje co oczywiście prowadzi ją prosto w kłopoty. Postacie drugoplanowe tworzą barwne i momentami dość wybuchowe tło, pełne niedopowiedzeń i napięć.
Jeśli chodzi o wątek kryminalny, nie jest to ciężki, mroczny thriller, tylko raczej zagadka podana w lżejszej formie, z przymrużeniem oka. Mimo to potrafi wciągnąć i utrzymać ciekawość do końca.
Czy wszystko było idealne? Nie do końca. Momentami miałam wrażenie, że jest trochę za dużo wszystkiego postaci, wątków i zamieszania i trzeba było się skupić, żeby nadążyć. Ale z drugiej strony… może właśnie o to chodzi? W końcu mówimy o rodzinie 😉
Podsumowując: to świetna propozycja, jeśli masz ochotę na coś lekkiego, ale nie banalnego. Kryminał z humorem, nutą absurdu i sporą dawką rodzinnych tajemnic. Taka trochę życiowa komedia… z trupem w tle. I działa to zaskakująco dobrze.
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 2026-02-04
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 400
Dodał/a opinię:
Magdalena Grzejszczyk
Kobieta nie całkiem stateczna i rzezimieszek kradnący diamenty? Dlaczego nie? Mężczyzna potraktowany łopatą, wino otwierane młotkiem i dobra kuchnia –...
Przeprowadzka może zmienić całe życie! Misia zostaje właścicielką uroczego domku i dużego ogrodu, ale musi zakasać rękawy i sama zająć się remontem. Niestety...