„Na dnie i z powrotem” to najnowsza książka autorstwa Agaty Pakuły. Porusza ona bardzo ważny temat a mianowicie uzależnienie od alkoholu łącznie z konsekwencjami jego nadużywania.
Główny bohater, Adam dorasta w rodzinie, w której ojciec jest alkoholikiem. Codziennie wraca pijany. Sytuacja jest trudna ale żona biernie ją znosi. Adam pierwszy raz próbuje wódki po zakończeniu podstawówki, potem przez dłuższy czas nie pije. Ponownie sięga po nią w zawodówce a kiedy zaczyna pracę normą jest że po zakończonej zmianie idzie się „na jednego”. Adam wkrótce poznaje miłość swego życia i na chwilę sytuacja się uspokaja. Jednak za sprawą rodzinnej tragedii chłopak pogrąża się ostatecznie w uzależnieniu.
Autorka w przejmujący sposób ukazała bolesną prawdę o tym jak alkohol potrafi zmienić życie człowieka. Początkowo pije się okazyjnie a potem wódka zaczyna przenikać do codzienności aby nią zawładnąć na dobre. Osoba uzależniona nie zdaje sobie z tego sprawy. Nie uważa się wcale za alkoholika. Myśli, że ma nad wszystkim kontrolę i konsekwentnie odrzuca wszelkie próby pomocy ze strony bliskich. Próbuje ukrywać swą słabość, bo jeśli inni nie będą widzieć go w momencie kiedy pije to problem zniknie. Krzywdzi siebie i swoich bliskich nie zdając sobie z tego sprawy. Alkohol ruinuje nie tylko zdrowie fizyczne ale i psychiczne. Niszczy relacje międzyludzkie i zaufanie. Niejednokrotnie ma wpływ na utratę pracy. Książka jest trudna i do bólu prawdziwa. Każdy z nas w mniejszym lub większym stopniu spotkał się a takim problemem. Każdy zna jakąś osobę która zmaga się z nałogiem i swoją słabością. Autorka zaserwowała tu pełną paletę emocji - od współczucia i żalu po złość. To jest książka, której nie da się odłożyć. Ja przeczytałam ją w jeden wieczór. Polecam ją wszystkim, nawet tym, którzy boją się trudnych tematów. Autorka bowiem opisała wszystko z ogromnym wyczuciem i smakiem.
Wydawnictwo: b.d
Data wydania: 2026-01-15
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 207
Dodał/a opinię:
zabookowana78
1 września 1939 roku Stefania Knapczyk zaczyna rodzić swoją pierwszą córkę, a dzień później niemieckie samoloty zrzucają kilkadziesiąt bomb na niewielką...
Czy może istnieć bardziej autentyczna relacja z okrutnych doświadczeń minionego wieku, niż ta napisana przez więźnia politycznego niemieckich obozów koncentracyjnych...