"Nie musisz mieć wrogów. Wystarczy Ci rodzina"
"Nasze małe okrucieństwa" to historia trzech braci. Już na samym początku dowiadujemy się, że jeden z nich nie żyje, ale nie wiemy który. Powoli poznajemy dzieciństwo, młodość i kroki w dorosłość każdego z nich.
Sposób przedstawienia historii braci Druman powoli pozwala nam dogłębnie poznać każdego z nich a także relacje ich łączące. Autorka stworzyła rewelacyjny obraz psychologiczny, którego wyłania się bolesny portert ludzkiej krzywdy, cierpienia, braku akceptacji, poniżenia.
Początkowo ciężko mi było przebrnąć przez kolejne strony, jednak z każdym kolejnym rozdziałem coraz bardziej zagłębiałam się w historię braci. Autorka wykonała kawał dobrej roboty tworząc prawdziwy dramat rodzinny, w którym najważniejszą rzeczą w życiu nie była rodzina a sława i pieniądze. Niewątpliwie największym atutem tej powieści są bohaterowie i ich portrety psychologiczne, które dopracowane są w najdrobniejszych szczegółach.
Sięgając po tę powieść byłam nastawiona na thriller psychologiczny i przyznaję, że początek trochę mnie rozczarował, w pewnym momencie miałam chęć porzucić książkę. Cieszę się, że tego nie zrobiłam. "Nasze małe okrucieństwa" to rewelacyjny dramat rodzinny, który pomimo niespiesznej fabuły wciąga i intryguje czytelnika do tego stopnia, że z każdą kolejną przeczytaną stroną coraz bardziej chcemy poznać prawdę, która okazuje się niezwykle zaskakująca.
Wydawnictwo: Wielka Litera
Data wydania: 2022-08-10
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 432
Tytuł oryginału: Our Little Cruelties
Tłumaczenie: Mateusz Rulski-Bożek
Dodał/a opinię:
Ilona Wolińska
Mój mąż nie chciał zabić Ann Doyle. Ale ta szmata z pewnością na to zasługiwała... Lydia jest jak skomplikowana łamigłówka. Raz jest ofiarą, a raz...
Chyba mogłabym być aktorką. Udawanie kogoś innego nie jest trudne. Czyż nie robiłam tego przez prawie całe życie? Potłuczone szkło, krew na podłodze...