Okładka książki - Nic nie rośnie w blasku księżyca

Nic nie rośnie w blasku księżyca


Ocena: 4 (2 głosów)
opis

Ta książka została dodana do bazy serwisu Granice.pl przez jednego z użytkowników i oczekuje na moderację

Opowieść piękna i brzydka jednocześnie. Ukierunkowana dla osób, które są silne psychicznie i nie mają problemów do tematu aborcji. Dla tych, co przez cały czas czytania będą pamiętali o tym, że książka została wydana w 1947 roku i jest to jej wznowienie. Dla tych, co przez cały czas pochłaniania treści będą pamiętali jakie prawa miały wtedy kobiety, a raczej ich brak. Kobieta z dzieckiem była wielką skazą, gdzie sama nie mogła go światu pokazywać, chyba, że na szybko wyszła za mąż, to już tak. A czy była szczęśliwa, nikogo to nie obchodziło. W latach prawie osiemdziesiąt wstecz nikt nie znał środków antykoncepcyjnych, nie wiedzieli jak się objawia ciąża, dlatego te, które dzieci nie chciały, a książka mówi, że miały takie prawo, to radziły sobie na domowe sposoby aby zniszczyć płód. To sceny drastyczne, więc uczulam aby z rozwagą po nią sięgnąć.
Napisana jest jednym ciągiem i nie zawiera myślników sugerujących rozmowę, ale po pewnym czasie sami to odróżniamy. Napisana jest prosto i wolno, gdyż autorka postanowiła pisać ją od strony postaci i ich doznań, które chce uwiecznić klatka po klatce. Ważna dla bohatera jest jasność światła, kąt padania włosów kobiety, która go zafascynowała oraz to jak się porusza, kiedy mówi. Nie zawsze wiemy czy mówi i co mówi, gdyż to jej gesty, które on chce zapamiętać opisuje w pierwszej kolejności. Czas tutaj płynie inaczej, gdyż rzadko kiedy jest wzmianka, że ktoś gdzieś idzie. Tor ich poruszania się nie zawsze, ale przeważnie, zostaje zagłuszony i zastąpiony przez obserwację i opis chwil jak wygląda jej twarz, jak się zachowuje, jakiej barwy jest niebo które można uchwycić w ruchach jej włosów poruszanych przez wiatr oraz jakimi odczuciami emanowało jej ciało. Po tym gładko przechodzimy do scen z jego domu, gdzie zanim cokolwiek ma nastąpić ona zaczyna mówić. W pierwszej chwili nie ma tam ładu i składu, ale później dochodzi do nas, że to zakłopotanie i chęć bycia szczerym z tym, co oboje wiedzą, że się wydarzy. Ona chce zapewnić sobie bezpieczeństwo myślowe, żeby ani na moment nie odczuła, że mu było źle. To bardzo psychologiczne myślenie, choć przeobrazić je można w wydarzenie gdzie na akt zbliżenia szykujemy cały scenariusz, gdzie ma odbyć tak jak jest zapisane. Trzeba być w tym nie lada aktorem, by temu sprostać, ale właśnie o to jej chodzi. O pewność tego, że stanie się wszystko, co zaplanowała zwłaszcza podkreślając wartość uczuć, które ona pragnie czuć pomimo aktorstwa o które go prosi. No dobrze, ale co dalej? Czy tym treść nas kupuje? Czy prawda prawdziwie opisana jest dla nas zawsze miła? Czy naprawdę chcemy dowiedzieć się co siedziało w głowach i poczynaniach ludzi o pojęciu samych siebie, a nie tego, co ich otacza?
Mętna, brudna, zaaplikowana kłamstwem i szczerością, brudem i chwilami niczym papier ścierny pocierający o to, co ma zostać wyżłobione. Piękna i brzydka. Z pewnością unikat pośród wszystkich książek, które do tej pory czytałam.

Informacje dodatkowe o Nic nie rośnie w blasku księżyca:

Wydawnictwo: Poznańskie
Data wydania: 2025-10-29
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 9788368610239
Liczba stron: 272
Dodał/a opinię: Ewelina Przespolewska

więcej
Zobacz opinie o książce Nic nie rośnie w blasku księżyca

Kup książkę Nic nie rośnie w blasku księżyca

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Recenzje miesiąca
Opad
Opad

František Kotleta

Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy