Okładka książki - Nic nie rośnie w blasku księżyca

Nic nie rośnie w blasku księżyca


Ocena: 4 (2 głosów)

Ta książka została dodana do bazy serwisu Granice.pl przez jednego z użytkowników i oczekuje na moderację

Klasyka literatury norweskiej po raz pierwszy w Polsce.

Koniec końców to przecież jedyne, za czym tęsknimy. Ciepło człowieka u naszego boku.
W pewien wiosenny wieczór bezimienny mężczyzna spotyka na ulicy bezimienną kobietę. Ona ma ze sobą tylko czerwoną walizkę i wydaje się bardzo smutna. Spacerują po mieście, aż trafiają do mieszkania mężczyzny. Wtedy kobieta zaczyna mówić i w ciągu jednej nocy opowiada historię swojego życia. Jej relacja jest chaotyczna, zapętla się, powtarza i często przeczy samej sobie. Kiedy ona przerywa i sięga po kieliszek wina albo papieros, on próbuje zrozumieć, co się dzieje, ale wątków i emocji jest zbyt dużo.

Z opowieści wyłania się jednak obraz kobiety, która miała życie pełne marzeń i planów, ale zniszczyło je pragnienie miłości. Obsesja i cierpienie sprawiły, że otarła się o śmierć. Teraz szuka drogi powrotnej, ale czy będzie potrafiła ją znaleźć?
 
 

Informacje dodatkowe o Nic nie rośnie w blasku księżyca:

Wydawnictwo: Poznańskie
Data wydania: 2025-10-29
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 9788368610239
Liczba stron: 272

więcej

Kup książkę Nic nie rośnie w blasku księżyca

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Nic nie rośnie w blasku księżyca - opinie o książce

Avatar użytkownika - przyrodaz
przyrodaz
Przeczytane:2026-01-01, Ocena: 5, Przeczytałam,

Opowieść piękna i brzydka jednocześnie. Ukierunkowana dla osób, które są silne psychicznie i nie mają problemów do tematu aborcji. Dla tych, co przez cały czas czytania będą pamiętali o tym, że książka została wydana w 1947 roku i jest to jej wznowienie. Dla tych, co przez cały czas pochłaniania treści będą pamiętali jakie prawa miały wtedy kobiety, a raczej ich brak. Kobieta z dzieckiem była wielką skazą, gdzie sama nie mogła go światu pokazywać, chyba, że na szybko wyszła za mąż, to już tak. A czy była szczęśliwa, nikogo to nie obchodziło. W latach prawie osiemdziesiąt wstecz nikt nie znał środków antykoncepcyjnych, nie wiedzieli jak się objawia ciąża, dlatego te, które dzieci nie chciały, a książka mówi, że miały takie prawo, to radziły sobie na domowe sposoby aby zniszczyć płód. To sceny drastyczne, więc uczulam aby z rozwagą po nią sięgnąć.
Napisana jest jednym ciągiem i nie zawiera myślników sugerujących rozmowę, ale po pewnym czasie sami to odróżniamy. Napisana jest prosto i wolno, gdyż autorka postanowiła pisać ją od strony postaci i ich doznań, które chce uwiecznić klatka po klatce. Ważna dla bohatera jest jasność światła, kąt padania włosów kobiety, która go zafascynowała oraz to jak się porusza, kiedy mówi. Nie zawsze wiemy czy mówi i co mówi, gdyż to jej gesty, które on chce zapamiętać opisuje w pierwszej kolejności. Czas tutaj płynie inaczej, gdyż rzadko kiedy jest wzmianka, że ktoś gdzieś idzie. Tor ich poruszania się nie zawsze, ale przeważnie, zostaje zagłuszony i zastąpiony przez obserwację i opis chwil jak wygląda jej twarz, jak się zachowuje, jakiej barwy jest niebo które można uchwycić w ruchach jej włosów poruszanych przez wiatr oraz jakimi odczuciami emanowało jej ciało. Po tym gładko przechodzimy do scen z jego domu, gdzie zanim cokolwiek ma nastąpić ona zaczyna mówić. W pierwszej chwili nie ma tam ładu i składu, ale później dochodzi do nas, że to zakłopotanie i chęć bycia szczerym z tym, co oboje wiedzą, że się wydarzy. Ona chce zapewnić sobie bezpieczeństwo myślowe, żeby ani na moment nie odczuła, że mu było źle. To bardzo psychologiczne myślenie, choć przeobrazić je można w wydarzenie gdzie na akt zbliżenia szykujemy cały scenariusz, gdzie ma odbyć tak jak jest zapisane. Trzeba być w tym nie lada aktorem, by temu sprostać, ale właśnie o to jej chodzi. O pewność tego, że stanie się wszystko, co zaplanowała zwłaszcza podkreślając wartość uczuć, które ona pragnie czuć pomimo aktorstwa o które go prosi. No dobrze, ale co dalej? Czy tym treść nas kupuje? Czy prawda prawdziwie opisana jest dla nas zawsze miła? Czy naprawdę chcemy dowiedzieć się co siedziało w głowach i poczynaniach ludzi o pojęciu samych siebie, a nie tego, co ich otacza?
Mętna, brudna, zaaplikowana kłamstwem i szczerością, brudem i chwilami niczym papier ścierny pocierający o to, co ma zostać wyżłobione. Piękna i brzydka. Z pewnością unikat pośród wszystkich książek, które do tej pory czytałam.

Link do opinii
Avatar użytkownika - margoth86
margoth86
Przeczytane:2026-03-16, Ocena: 3, Przeczytałam, Wyzwanie - 40 książek w 2026 roku,

Historia młodziutkiej dziewczyny z kopalnianego małego miasteczka, opowiedziana w formie monologu, jako jej 'spowiedź' przed nowopoznanym mężczyzną. 

Autorka chciała czytelnikom przybliżyć problem podwójnej moralności i obłudy, jaki był spotykany w wielu krajach. I chociaż sam temat jest bardzo ważny to forma jego przedstawienia, bez akcji, bez dialogów, pomieszane jak nitki myśli, z zagubionymi fragmentami, jest zwyczajnie monotonna. Cieżka do przejścia. Momentami musiałam powtarzać zdania, żeby zrozumieć o czym bohaterka akurat opowiada. 

Niestety także wprowadzenie do książki nie wypadło najlepiej, buduje napięcie, o tym jak w nasze ręce wpada przełomowe dzieło, zdradza na samym początku o czym będzię, bez skrupułów, zdradzając jej wszystkie elementy. Zdecydowanie lepiej wypadłoby w formie posłowia. 

Link do opinii
Recenzje miesiąca
Opad
Opad

František Kotleta

Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy