„Podszedł do mnie ponownie, a powietrze zgęstniało od jego dominującej postawy. Jakby cała przestrzeń wypełniała się siłą. Taką, której się bałam”.
Pod nieobecność przyjaciółki Meghan miała opiekować się tylko domem, a nie wchodzić w drogę największemu podrywaczowi w mieście. Zadziorna i waleczna miastowa nie mogła nie zostać niezauważona przez Nico.
Połączenie tej dwójki to nie jest dobry pomysł. Przy nich nikt nie może czuć się bezpieczny, bo oni nie potrafią nawet wokół siebie egzystować. Ale czy nie mawiają, że od nienawiści do miłości wystarczy jeden krok?
Przekonajmy się, jak to będzie.
Seria „Mężczyzni Teksasu” oczarowała mnie już pierwszą częścią, więc tym razem nie mogło być inaczej. Połączenie dwóch charakternych postaci nie zwiastuje nic dobrego, za to gwarantuje dużo zabawy.
Wzajemne dogryzanie i uszczypliwości towarzyszyły im przy niemal każdym spotkaniu. Nie mogli się powstrzymać od wbijania małej szpilki drugiej osobie. Czekałam tylko na moment, aż zaczną się przekomarzać.
Pod tym wszystkim kryją się jednak sprawy, o których nie mamy pojęcia, a które ukształtowany naszych bohaterów. Najlepszym mechanizmem obronnym jest atak, ale czy w tej sytuacji również?
“Znów patrzyła na mnie wrogo. Nie wiedzieć czemu, zacząłem się zastanawiać, czy to nie była wyłącznie jej maska, którą pokazywała światu”.
Spędziłam miłe chwile z książką, wciągając się na całego w fabułę. Autorka ma przyjemny styl, więc czyta się ekspresowo.
Nie zwlekajcie, tylko bierzcie się za czytanie. Z pewnością mężczyźni i Teksas zawrócą Wam w głowie.
Wydawnictwo: b.d
Data wydania: 2026-01-19
Kategoria: Romans
ISBN:
Liczba stron: 320
Język oryginału: Polski
Dodał/a opinię:
Anitka_170
Melania wyjeżdża na studia, pozostawiając całe swoje życie i najlepszego przyjaciela. Niedługo później wydarza się coś, co sprawia, że dziewczyna postanawia...
W górskim miasteczku Hideout życie toczy się swoim powolnym rytmem. Dla jednych stanowi bezpieczną przystań, a dla innych przystanek w drodze do hałaśliwego...