Czy też macie problem, gdy musicie zrecenzować książkę która nie przypadła Wam do gustu? Ja tak mam - jak coś mi się podoba, to recenzja pisze się sama, jak nie, to nie wiem jak to ugryźć. Staram się nie pisać negatywnie o książce, bo to, że to akurat nie moja bajka nie oznacza że książka jest zła i ktoś inny się nią nie zachwyci. David Raker to prywatny detektyw zajmujący się odszukiwaniem osób zaginionych. Kobieta z USA zleca mu odnalezienie swojej siostry, która od wielu lat mieszkała w Anglii i zaginęła 10 miesięcy wcześniej. Policja jest bezradna, nie odnaleziono ani zwłok kobiety ani Jej samej. Zaginiona, obecnie już ponad sześćdziesięcioletnia Linda Korin jest księgową, ale także wdową po znanym reżyserze, a w młodości była bohaterką Jego filmów. Robert Hosterlitz w latach pięćdziesiątych zdobył kilka Oscarów za swój film, ale po tym gdy padł ofiarą "polowań na czarownice" wyniósł się ze Stanów i kręcił już tylko kiczowate horrory. W dniu zaginięcia Linda pojechała na znane wzgórze widokowe i tam zniknęła. Na parkingu znaleziono Jej samochód z prywatnymi rzeczami, lecz monitoring nie wykazał by Ona kiedykolwiek z tego miejsca odeszła. David rozpoczyna śledztwo i znajduje coraz więcej dziwnych powiązań, związanych ze zmarłym reżyserem i Jego filmami. Książka ma na okładce informację, że jest idealna dla fanów Harlana Cobena i Lee Childa. O ile nie czytałam nic tego drugiego autora i trudno mi tu dyskutować, o tyle książki Cobena biorę w ciemno, bo odpowiada mi Jego styl i poczucie humoru - oczywiście Myron i Win rządzą! ;) No i tu mamy zgrzyt, bo jak dla mnie do Cobena porównania nie ma. Niestety książka mimo ciekawego tematu, kompletnie mnie nie wciągnęła. Nie umiałam w żaden sposób "polubić się" z Davidem, cytując klasyka "no chemia nie teges...". Ciężko mi było przebrnąć przez ponad pięćset stron, bo akcja była tak rozciągnięta, że było jak w "Modzie na sukces" - między odcinkiem 1200 a 1500 minęło raptem 10 minut i w sumie nic nie straciłeś nie oglądając. To najlepszy przykład na to, że nie zawsze więcej znaczy lepiej. Myślę jednak, że książka powinna się spodobać wielbicielom Raymonda Chandlera i filmów noir. Mnie kojarzy się z legendarnym "Sokołem maltańskim", a z nowszych filmów z "Chinatown" i "Tajemnicami Los Angeles". David Raker ma dla mnie twarz Humphreya Bogarta w nieodłącznym kapeluszu na głowie, a to duży komplement! Czy Wam się spodoba, musicie ocenić sami.
Wydawnictwo: Albatros
Data wydania: 2021-05-05
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 544
Tytuł oryginału: Broken Heart
Tłumaczenie: Łukasz Praski
Dodał/a opinię:
Ksiazkolandia
Rok temu znaleziono ciało Alexa Towne'a Miesiac temu jego matka widziała go na ulicy. Tydzień temu David Raker zgodził się go odnaleźć. Dziś dałby...
Kiedy wszystkie tropy się urywają… „To co zostaje”, Tim Weaver, tłumaczenie Lech Z. Żołędziowski Są takie śledztwa, które łamią...